Dziennik Gazeta Prawana logo

Anglicy nadal są najlepsi

20 grudnia 2008, 03:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Staram się nie myśleć o błędzie Johna Terry'ego z Finału Ligi Mistrzów w Moskwie. To nic mi nie da. Wolę skupić się na planowaniu przyszłości" - mówi DZIENNIKOWI były trener Chelsea Londyn Avram Grant.

Avram Grant: Nie jestem pewien czy będzie tak jak w poprzednim sezonie,ale myślę że generalnie nie będzie wielkiej różnicy między tym co było wtedy i tym co będzie teraz. Liga angielska ma teraz taką pozycję jak włoska kilka lat temu. Są tam najlepsze drużyny, najlepsze pieniądze, w tej chwili nie zanosi się by to się miało zmienić w najbliższych latach.

Bardzo możliwe. Pytanie tylko czy Manchester jest w stanie powtórzyć swój wynik? Ten zespół jest wyraźnie gorszy niż ten, który wygrywał rok temu.

>>>Sprawdź wyniki losowania w Lidze Mistrzów

Proszę zadzwonić przed fazą pucharową, teraz nie jestem w stanie odpowiedzieć. Euro to był jeden turniej, można było przewidywać, ale jesień i wiosna to coś zupełnie innego. Przecież z Chelsea zaczęliśmy rozgrywki fatalnie w poprzednim sezonie, zaledwie zremisowaliśmy z Rosenborgiem, krytykowano nas... a później mało brakowało a byśmy wygrali finał.

Staram się nie, bo to mi nic nie da, raczej planuje na przyszłość.

Ostatnio jeżdżę po świecie i daję trochę wykładów o tym co robiliśmy w Chelsea, byłem nawet w Ameryce Południowej. Pracowałem w piłce bez przerwy przez 35 lat, więc miałem teraz czas na wakacje.

Jeśli gdzieś pojawia się wolne miejsce, to zaraz mnie tam umieszczają. Gdybym pracował tam gdzie byłem wpasowywany, to musiałbym pracować w 40 miejscach na raz.

Mi też Barca bardzo się podoba, z przyjemnością się na nich patrzy. Ale na razie to tylko kilka spotkań. Pytanie czy są w stanie utrzymać takie tempo? Przede wszystkim, żeby wygrać Ligę Mistrzów potrzebna jest też bardzo dobra gra w defensywie, nie tylko piękne akcje z przodu. A czy Katalończycy mają wystarczająco dobry tył? W lidze hiszpańskiej wystarczający, z przeciętnymi zespołami w Lidze Mistrzów też, ale zobaczymy w starciu z mocniejszymi drużynami.

>>>Trenerzy Chelsea i Liverpoolu zastapią Leo?

I Inter zdobył zaledwie 8 punktów w fazie grupowej. Oczywiście ważne, że awansowali, chociaż te 8 punktów o czymś mówi. W przypadku Interu niczego nie przesądzam, myślę, że ten zespół znacznie się zmieni do lutego. Nic odkrywczego nie powiem, ale to na pewno będzie kandydat do wygrania Ligi Mistrzów. A co do Mourinho, to trzeba dać mu czas. Na razie nie widać jeszcze jego wpływu na drużynę, niewiele w niej zmienił. Nie ma wielkiej różnicy między tegorocznym i zeszłorocznym Interem. Wciąż nie jest to zespół, który gra porywający futbol.

Bayern miał sporo szczęścia, bo zagrał fatalnie na początku sezonu. Taktyka, którą grał Bayern na początku sezonu była bardzo naiwna. Ludzie myśleli, że Bayern ma wielkie gwiazdy z przodu dlatego wygra każdy mecz, a tak naprawdę dosyć łatwo można było im strzelić bramkę. Później, gdy przyszło otrzeźwienie, znacznie większą rolę zaczęli odgrywać piłkarze defensywni. Ten zimny prysznic był im potrzebny, dzisiaj myślę że Bayern może jeszcze zaskoczyć. Ogromną rolę dogrywa tu Frank Ribery, który ciągnie ten zespół, naprawdę jest fantastyczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj