Dziennik Gazeta Prawana logo

Strachan: Nie dam uciec Borucowi

24 grudnia 2008, 16:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc więźniem? Przynajmniej zdaniem Gordona Strachana. Trener Celticu ostatnio porównał polskiego bramkarza do bohaterów filmu "Wielka Ucieczka", którzy bezskutecznie próbują wydostać się z obozu jenieckiego podczas II Wojny Światowej. Podobnie jest z Borucem.

Ci, którzy liczyli na to, że najlepszy polski bramkarz w końcu zmieni klubowe barwy, muszą się uzbroić się w cierpliwość. Strachan dał bowiem jasno do zrozumienia, że ani w zimowym oknie transferowym, ani po zakończeniu sezonu, choć właśnie wtedy do mistrzów Szkocji przyjdzie potencjalny następca Boruca, .

"Rozmawiałem kilka dni temu z Borucem i powiedziałem mu, że nie będę go zatrzymywał w klubie za wszelką cenę. Ale <wielka ucieczka> to nie jest dla niego rozwiązanie, chyba go co do tego przekonałem. Artur wie, że dopóki będę pracował w Celtic Glasgow, zawsze tu będzie mógł wrócić" - powiedział .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj