Dziennik Gazeta Prawana logo

Wawrzyniaka rekomendował Gucio Warzycha

28 stycznia 2009, 23:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ten transfer z pewnością jest największym hitem zimowego okna transferowego w Polsce. Obrońca Legii Warszawa Jakub Wawrzyniak podpisał wczoraj kontrakt z wielkim greckim Panathinaikosem Ateny - pisze DZIENNIK. Nieoficjalnie mówi się, że Legia zarobi na transferze 1,5 mln euro. Półtora roku temu Wawrzyniak przyszedł do warszawskiego klubu za 300 tys.

- mówi DZIENNIKOWI dyrektor sportowy Legii Mirosław Trzeciak. Zaciętych targów nie było, bo działacze Koniczynek zapłacili godnie i na dodatek mają dla Wawrzyniaka propozycję aż 4-letniego kontraktu.

Wczoraj piłkarz, w towarzystwie reprezentującego jego interesy Martina Wiesnera, poleciał do Aten, żeby ustalić szczegóły kontraktu indywidualnego. To raczej tylko formalność, bo Panathinaikos jest jednak w stanie zaoferować korzystne warunki - . Panathinaikos to uznana firma - nie tylko w Grecji, ale także w Europie. Klub w lutym zagra w 1/4 Ligi Mistrzów z Villarealem. Greków stać na zatrudnienie takich piłkarzy jak Gilberto Silva czy Andreas Ivanschitz.

Transferu Wawrzyniaka do Panathinaikosu nie byłoby, gdyby nie legenda tego klubu - Krzysztof Warzycha. Były napastnik Koniczynek dał rodakowi bardzo dobre referencje.

>>>Legia sprzedała gwiazdę do Panathinaikosu

"Przed transferem Jakuba działacze ateńskiego klubu faktycznie pytali mnie o zdanie na jego temat" - zdradza Warzycha. " Wydaje mi się, że Kuba dokonał właściwego wyboru, ale oczywiście o miejsce w zespole trzeba będzie powalczyć. Swoją szansę na pewno dostanie. Ważne, żeby ją wykorzystać i z dobrej strony pokazać się już w pierwszych sparingach. Panathinaikos szukał zawodnika nie tyle na lewą obronę, ale też na środek defensywy. I tu będą chcieli spróbować polskiego piłkarza. Z presją Kuba też powinien sobie poradzić, bo przecież grał w Legii" = ocenia „Gucio”.

- powiedział Wawrzyniak. "Transfer do Panathinaikosu to duży skok. Zespół praktycznie co roku gra w Lidze Mistrzów i daje mi ogromne szanse rozwoju. Myślę, że każdy na moim miejscu by się cieszył by się z takiego transferu. Nie znam jeszcze moich rywali do miejsca w składzie, ale nie obawiam się walki. By się rozwijać, trzeba pchać się w nieznane. Wiem, że będę próbowany nie tylko na lewej obronie, ale też na środku defensywy. Zaraz będę dzwonił do Michała Żewłakowa i zrobię mały wywiad, jak tam jest w Grecji" - zapowiada nowy zawodnik Panathinaikosu.

Transfer obrońcy reprezentacji Polski oznacza dla Legii solidny zastrzyk finansowy, ale jednocześnie początek problemów trenera Jana Urbana. Jedynym lewym obrońcą w klubie został Tomasz Kiełbowicz, który po powrocie ze zgrupowania w Hiszpanii przedłuży kontrakt z Legią. Kandydatem numer jeden jest Marcin Komorowski z Polonii Bytom. Jego menedżer Marek Jakubczak twierdzi jednak, że nikt z Legii jeszcze się z nim nie kontaktował w sprawie transferu. Nadal możliwe jest, że do Legii trafi Jacek Krzynówek. On też mógłby zagrać na lewej obronie. Podobnie jak Jakub Ostrowski, którego Legia kupiła ze Śląska Wrocław, ale do stolicy ma trafić dopiero w lipcu. Być może po sprzedaniu Wawrzyniaka Legia zdecyduje się zapłacić za Ostrowskiego nieco pieniędzy i mieć go u siebie już teraz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj