Franciszek Smuda brzydzi się korupcją i jeśli dowie się, że któryś z jego piłkarzy "kręcił" mecze, natychmiast wyrzuci go z drużyny. Przekonał się o tym zresztą legendarny napastnik Lecha Piotr Reiss, który po aresztowaniu za korupcję już w "Kolejorzu" nie zagra. "W piłce trzeba być uczciwym. Jeśli ktoś nie będzie, odejdzie. Wyleci, choćby to był sam Ronaldinho" - zarzeka się "Franz".
"Mam jasne stanowisko w tej sprawie - jeżeli popełnili błędy, to takich ludzi w piłce być nie może" - mówi o piłkarzach zamieszanych w aferę korupcyjną Franciszek Smuda, trener Lecha Poznań.
Smuda twierdzi, że nie można oszukiwać kibiców. "Jeśli w moim zespole pojawi się kolejny taki piłkarz, to trudno - jego wina, musi cierpieć i musi odejść. Wyleci, choćby to był sam Ronaldinho" - kończy "Franz".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|