Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo: Nie umiem porozumieć się z Jeleniem

23 marca 2009, 13:46
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Ireneusz Jeleń dowiedział się o powołaniu do reprezentacji Polski z internetu i było mu przykro, że Leo Beenhakker nawet do niego w tej sprawie nie zadzwonił. Selekcjoner twierdzi jednak, że... nie miał takiej możliwości. "Jak miałem z nim porozmawiać, skoro Jeleń nie mówi po angielsku, a ja nie mówię po polsku?" - rozkłada ręce trener.

Holender zapewnia jednak, że we Wronkach spotka się z Jeleniem i przy pomocy tłumacza powie mu, czego od niego oczekuje. "Na pewno " - podkreśla Beenhakker.

Beenhakker przekonał się do Jelenia, bo ten gra naprawdę skutecznie. Leo twierdzi jednak, że nie to zdecydowało o powołaniu. "Gole nie mają dla mnie największego znaczenia. Jeśli Jeleń nie zdobyłby żadnej bramki, a za to miałby dziesięć asyst, to też by oznaczało, że jest potrzebny reprezentacji" - ocenia selekcjoner.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj