Diego Maradona już dawno nie był tak szczęśliwy jak teraz. W sobotę miało miejsce kilka zdarzeń, które wprawiły go w bardzo dobry humor. Nowy selekcjoner reprezentacji Argentyny w swoim pierwszym meczu o punkty pokonał Wenezuelę 4:0. Chwile wzruszenia przeżył jednak już przed spotkaniem.
Kibice w Buenos Aires po raz pierwszy na własne oczy mogli zobaczyć wówczas, jak wygląda przyszły król futbolu. Syn Kuna i Gianniny Maradony ma miesiąc i dziewięć dni, a już drugi raz rozpoczynał wielki mecz. Wcześniej zaledwie dziesięć dni po urodzeniu Aguero rozpoczął wraz z synem mecz Atletico Madryt - Barcelona. Mały Benjamin przyniósł wówczas ojcu szczęście, bo zdobył dwie bramki, a Atletico wygrało 3:2. Teraz było podobnie, bo Aguero też strzelił Wenezueli jednego gola.
"Po narodzinach wnuka wstąpiły we mnie nowe siły. Nie czuję się jak dziadek, ale jak młody człowiek. Wybór będzie należał do niego" - powiedział szczęśliwy Diego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|