Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo Beenhakker: To brudna prowokacja

1 lipca 2009, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"To co robi część prasy to manipulacja i prowokacja. Nie mam zamiaru pracować w Feyenoordzie, czasami tam tylko wpadam i podpowiadam, co w klubie powinni zrobić - mówi selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker. Selekcjoner zapewnia, że najważniejsza jest reprezentacja Polski.

Od długiego czasu mówiło się, że Holender od 1 lipca oficjalnie zostanie doradcą w Feyenoordzie Rotterdam. Beenhakker zapewnia, że nic takiego nie miało i nie będzie miało miejsca. "Nie pracuję w Feyenoordzie i nic w tej sprawie się nie zmieniło. I nie zmieni" - powiedział selekcjoner.

"W gazetach opublikowano moje zdjęcie z piłkarzami tego klubu, co miało sugerować, że prowadzę zajęcia. A tymczasem zdjęcia pochodziły sprzed dwóch lat, gdy byłem w Feyenoordzie i miałem na to pozwolenie prezesa PZPN. Używanie tego dzisiaj, w określonym kontekście, to brudna gra" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj