"Myślę, że Widzew powinien dokończyć sezon w 1. lidze i domagać się odszkodowania finansowego, o ile oczywiście PZPN i Ekstraklasa SA nie znajdą wcześniej jakiegoś konkretnego
rozwiązania" - dodał prawnik.
"Ja też nie sądzę, że zarząd PZPN dopuści Widzew do ekstraklasy. Zresztą już są sygnały z Ekstraklasy SA, które świadczą o chęci utrzymania obecnego składu rozgrywek"
- dodał były przewodniczący WD mecenas Adam Gilarski.
W czwartek zbierze się zarząd PZPN, ale trudno spodziewać się konkretnych decyzji. Na razie działacze wstrzymują się z jakimikolwiek komentarzami.
Teraz organy dyscyplinarne PZPN czeka ciężkie zadanie i kolejne miesiące niepewności. Sam się zastanawiam, jak powinien być ukarany klub z Łodzi. W pewnym sensie Widzew już
poniósł karę, bo przecież gra w I lidze mimo awansu do ekstraklasy" - kończy Gilarski.