Informację o pozostawieniu opaski Błaszczykowskiemu przekazał podczas wtorkowej konferencji prasowej w Tallinnie selekcjoner Waldemar Fornalik. Jak dodał, dla niego to była "oczywista decyzja". A dla samego zainteresowanego?

Reklama

Nie patrzę w kategoriach, czy to oczywiste. Skupiam się na reprezentacji. Wiem, że zawiedliśmy na Euro. Do końca nie osiągnęliśmy celu, który sobie założyliśmy. Ale w sporcie i w ogóle w życiu jest tak, że po upadku trzeba się szybko podnieść i żyć dalej. W naszym przypadku, grać dalej. Mamy taką szansę w środę - powiedział Błaszczykowski.

Chcemy dać z siebie to, co najlepsze. Tak jak w meczu mistrzostw Europy z Rosją. Jest trener, który ma swoją wizję. Wie, jak to poukładać. My ufamy selekcjonerowi - dodał czołowy piłkarz Borussii Dortmund.

Estonia w rankingu FIFA jest wyżej niż Polska (49. miejsce, biało-czerwoni - 54.), choć jeszcze niedawno należała do piłkarskich "kopciuszków". Od 2002 roku spotkała się z Polską pięć razy, ale za każdym razem przegrywała.

Rozmawiałem niedawno z kolegą z Borussii, który rywalizował z Estończykami w eliminacjach Euro 2012 (prawdopodobnie chodzi o Nevena Subotica - PAP). Mówił o tej reprezentacji bardzo dobre rzeczy, zresztą jego Serbia okazała się słabsza od Estończyków. Nasz przeciwnik w ostatnim czasie zrobił spory postęp, ale oczywiście nie boimy się środowego meczu - zaznaczył Błaszczykowski.

Reklama