Do tej pory PZPN spełniał wszystkie zachcianki kadrowiczów. Jednak Grzegorz Lato powiedział basta. Od tej pory piłkarze za grę w reprezentacji mają dostawać niskie startowe i wysokie premie dopiero po awansie na mundial.
Wszystko jest pokłosiem sprawy wyjściówek na Euro 2012. Piłkarze zażądali 20 tys. euro za sam udział w meczu, a wynik sportowy można było nazwać ostatecznie wstydem. Teraz ma być na odwrót. Bardzo niskie startowe i premie dopiero po osiągnięciu celu, czyli awansu na mundial - formuje "Fakt".
Decyzję chwali były reprezentant, Radosław Gilewicz. - mówi na łamach tabloidu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|