Leo Beenhakker był zszokowany decyzją sędziego Howarda Webba, który podyktował Austriakom rzut karny i tylko zremisowaliśmy 1:1. "Stałem niedaleko i z całą pewnością mogę powiedzieć, że karnego nie było!" - powiedział po meczu selekcjoner Leo Beenhakker.
p
"Niestety, tak się czasem zdarza. Przede wszystkim sędzia nie powinien powtarzać rzutu wolnego. A ten karny... Przecież w każdym meczu zdarza się wiele takich sytuacji i jakoś sędziowie nie gwiżdżą" - oburzał się Beenhakker na antenie Polsatu Sport.
Po końcowym gwizdku Holender wbiegł na boisko i zaczął się wykłócać z Webbem. "Od 40 lat jestem trenerem. Nigdy nie byłem karany za kłótnie z sędzią. Zresztą nigdy nie miałem do czynienia z taką sytuacją jak w meczu z Austrią, ale teraz nie wytrzymałem" - dodał Don Leo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane