93. minuta meczu Polska - Austria. Sędzia dyktuje rzut wolny. W polu karnym typowa przepychanka. Mariusz Lewandowski walczy o pozycję z Sebastianem Prodlem. Obaj się szturchają, ale arbiter odgwizduje "jedenastkę" dla naszych rywali. Tak wyglądała sytuacja, która prawdopodobnie pogrzebała nasze szanse na awans do ćwierćfinału.
Najdziwniejsze jest to, że pół metra za Lewandowskim i Prodlem stali Roman Kienast i Jacek Bąk. Akurat tam Austriak brutalnie szarpał naszego piłkarza. Jeżeli sędzia chciał odgwizdać faul, powinien ukarać właśnie Kienata.
Niestety Howard Webb popełnił błąd. Straciliśmy dwa punkty. Remis sprawił, że biało-czerwoni mają już niewielkie szanse na wyjście z grupy. Wszystko wskazuje na to, że mecz z Chorwacją będzie już tylko o honor.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|