Ireneusz Jeleń przydałby się reprezentacji Polski - strzela bramki jak na zawołanie. Napastnik z Auxerre czeka na sygnał od Leo Beenhakkera. "Selekcjoner musi mnie w końcu zauważyć i dać mi szansę" - podkreśla Jeleń, który jednak nie spodziewa się powołań na eliminacyjne mecze z Czechami i Słowacją.
O Jeleniu było bardzo głośno, kiedy kilka tygodni temu huknęła wieść, że napastnik grający w Ligue 1 rezygnuje z gry w reprezentacji Polski.
Nie jest to jednak prawdą, a sam zawodnik kategorycznie temu zaprzeczył. "Te spekulacje trochę mnie już męczą. Powtarzam: nie zrezygnowałem z gry w kadrze i stawię się na każde wezwanie trenera" - mówi piłkarz w dzienniku "Polska".
Jeleń nie spodziewa się powołań na mecze z Czechami i Słowacją, ale wierzy, że to nie koniec jego przygody z reprezentacją. "Jeśli będę dobrze grał w klubie, to Beenhakker musi w końcu to zauważyć i dać mi szansę na coś więcej niż tylko epizod w meczu towarzyskim" - rozmarza się nasz napastnik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|