W czwartek poznamy nowego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Z tym, że wybory odbędą się normalnie, pogodził się już nawet minister sportu Mirosław Drzewiecki. "To prawda. Prezes PZPN zostanie wybrany zgodnie z planem, trzydziestego października" - przyznaje.
>>>Lewica i PiS wspólnie bronią PZPN
"Nie ma okoliczności, która mogłaby sprawić, że zmiana terminu poprawiłaby sytuację w związku piłki nożnej. Nie mamy możliwości, aby otrzymać informację z prokuratury, że do końca miesiąca zamknie ona śledztwo w sprawie korupcji" - tłumaczy to pogodzenie się z losem minister.
A śledztwo w sprawie korupcji nie zakończy się prędko. Według informacji dochodzących z prokuratury będzie trwało co najmniej do końca marca przyszłego roku. "Nie ma więc sensu przedłużać aktu wyboru" - dodaje Drzewiecki, który jednocześnie zaapelował do kandydatów na prezesa PZPN, żeby nie stawali do wyborów, jeśli mają nieczyste sumienia.
>>>Boniek wygrywa wyścig o fotel prezesa
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|