Celtic odsyła Boruca do Polski - grzmi szkocka prasa. Czy nasz reprezentacyjny bramkarz ma się czym martwić? Wygląda na to, że nie. Po prostu trener Gordon Strachan nie chce, by Polak zanudził się na śmierć w deszczowym i ponurym Glasgow podczas rehabilitacji po przebytej operacji kolana.
Artur Boruc operację kolana ma już za sobą. Teraz czeka go rehabilitacja, a tę przejdzie już w Polsce. Trener Strachan uważa, że czas bez gry źle działa na Polaka i dlatego odsyła go do rodzinnego kraju.
"Artur najzwyczajniej w świecie wariuje, gdy nie gra, więc pozwoliliśmy mu wyjechać do Polski, gdzie będzie mógł się spotkać z żoną i dzieckiem" - powiedział Strachan na łamach "Daily Record". Ciekawe tylko, czy trener "The Bhoys" wie, że jego zawodnik właśnie się z ową żoną rozwodzi...
W Celitku maja nadzieję, że Polak wyzdrowieje do 25 listopada, do meczu w Lidze Mistrzów z Aalborgiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|