Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto samobój, który uratował Legię

2 maja 2009, 09:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Walka o mistrzostwo Polski trwa. W piątek Wisła Kraków zgubiła punkty w Gliwicach. Dziś bliska była tego też Legia. Legionistów w meczu z ŁKS uratował Robert Sieran. Piłkarz łódzkiego zespołu w doliczonym czasie gry strzelił gola do własnej bramki. Dzięki temu legioniści wrócili na fotel lidera.


Bramka: Sierant (90'+4')

Warszawscy kibice zebrani na Łazienkowskiej na pewno liczyli na atomowy początek swoich piłkarzy. Tymczasem to łódzki klub górował w pierwszych minutach spotkania. Legia skupiała się głównie na grze w obronie i sama nie potrafiła wyprowadzić składnej akcji.

Dopiero po kilkunastu minutach na indywidualną akcję zdecydował się Chinyama, ale nic groźnego nie wypracował. W 14. minucie znów piłka trafiła do niego, ale Chinyama był na spalonym. Podopieczni Jana Urbana zaczęli stwarzać coraz więcej dogodnych sytuacji strzeleckich, ale bramka zdobyć nie potrafili.

Kontry ŁKS były grożne. W 25. minucie Hajto dograł piłkę z autu w pole karne na głowę Adamskiego, ale Mucha mimo sporych problemów dał radę obronić. Kilka minut później znów było groźnie pod bramką Legii. Smoliński podał do Ostalczyka, ale z jego próbą strzału Mucha też sobie poradził. W 34. minucie Rzeźniczak zobaczył żółty kartonik za faul na Ostalczyka. To oznacza, że za tydzień w meczu z Wisłą Rzeźniczak nie zagra.

Tuż przed końcem pierwszej połowy z dystansu strzelił Borysiuk i naprawdę niewiele brakowało, by Legia objęłaby prowadzenie.

Drugą połowę od strzału w słupek zaczęli gospodarze. Zza pola karnego atomowym uderzeniem popisał się Rzeźniczak. Dobitki próbował Roger, ale nie trafił dobrze w piłkę. Ta odsłona meczu zaczęła się od licznych ataków Legii. Przegrać przed swoją publicznością to nie to, czego legioniści chcą. Atrakować próbują nawet obrońcy - strzał Kumbeva broni bramkarz ŁKS.

W 72. minucie przed doskonałą okazją stanął Chinyama -wyprzedził obrońcę, ale z ośmiu metrów posłał piłkę na plac budowy, jakim są obecnie trybuny stadionu Legii. Dwie minuty później Piotr Giza przestrzelił "główkę", choć do bramki Wyparły było nie więcej niż dwa metry.

Goście w drugiej połowie ograniczyli się do przerywania akcji stołecznego klubu. Robili to jednak z dużym powodzenie, czym frustrowali graczy Jana Urbana. Zaowocowało to zaostrzeniem gry oraz częstymi faulami obu zespołów. W końcówce swoich byłych kolegów mógł pogrążyć wypożyczony z Legii Marcin Smoliński, ale strzelił bardzo niecelnie.

Gdy wydawało się, że Legia będzie kolejną "ofiarą" ŁKS - wiosną łodzianie odebrali już punkty m.in. Lechowi Poznań i Polonii Warszawa - a stadion wybuchł radością i śpiewami.

Legia: Mucha, Rzeźniczak, Choto, Kumbev, Kiełbowicz, Rocki, Borysiuk, Roger, Giza, Rybus, Chinyama

ŁKS: Wyparło, Papeckys, Adamski, Hajto, Denić, Smoliński, Kascelan, Sierant, Biskup, Radzius, Ostalczyk


Bramki: Magiera (9'), Dariusz Kołodziej (87')

>>>Zobacz skrót meczu

Zabrze: Nowak - Bonin, Banaś, Pazdan, Magiera - Szczot (77' - Pitry), Strąk, Danch, Przybylski, Madejski (82' - Kołodziej) - Jarka (88' - Kizys).

Lechia: Kapsa - Bąk, Wołąkiewicz, Cvirik, Mysona - Wiśniewski (62' - Rogalski), Surma, Piątek, Kaczmarek - Kowalczyk (75' - Buzała), Zabłocki (84' - Rybski)


Bramka: Moskal (12'), Grosicki (85'), Wodecki (86')

>>>Zobacz skrót tego meczu

Jagiellonia: Lech - Norambuena (67' - Pacan), Stano, Skerla, Król - Dzienis (56' - Kojasević), Hermes, Zawistowski (75' - Twardowski), Martins - Frankowski, Grosicki.

Odra: Stachowiak - Kokoszka (18' - Pielorz), Dymkowski, Markowski, Kłos - Małkowski, Malinowski, Kuranty, Gierczak (81' - Gruber) - Moskal, Korzym (60' - Wodecki).


Bramki: Dudek (15' - karny), Szewczuk (25'), Zakrzewski (60' -głową), Gancarczyk (65'), Niciński (76'), Fojut (90' + 2- samobójcza-głową).

>>>Zobacz skrót meczu

Arka: Witkowski - Kowalski, Żuraw, Anderson, Telichowski (35' - Niciński) - Sokołowski (80' - Trytko), Łabędzki (46' - Wachowicz), Budziński, Ława, Ljubenow - Zakrzewski.

Śląsk: Kaczmarek - Wołczek, Celeban, Fojut, Pawelec - Gancarczyk, Ulatowski, Łukasiewicz, Dudek, Szewczuk - Sotirović.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj