Dziennik Gazeta Prawana logo

Leo: Nieważne czy wygra Wisła, czy Legia

9 maja 2009, 10:22
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Podczas gdy cała Polska emocjonuje się niedzielnym meczem Wisły z Legią, Leo Beenhakker zachowuje spokój. "Nie mam faworyta, nie chcę porównywać obu drużyn i trenerów. Jestem trenerem reprezentacji i muszę stać pośrodku. Przyjadę do Krakowa, by oglądać piłkarzy" - mówi selekcjoner.

Komu będzie się przypatrywał? M.in. Rogerowi i Rafałowi Boguskiemu. Beenhakker uważa, że poziom polskiej ligi się podniósł i w czołowych drużynach gra wielu wartościowych piłkarzy.

"Wyścig o mistrzostwo jest wyrównany i będzie trwał do ostatniej kolejki. Na tym samym poziomie grają też GKS Bełchatów, Polonia Warszawa i Lech. Uważam, że reszta zespołów zaczęła grać na takim poziomie jak Wisła" - stwierdził niespodziewanie Leo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj