Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, jak Wisła pokonała Legię

10 maja 2009, 11:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Walka o piłkarskie mistrzostwo Polski wkracza w decydującą fazę. W Krakowie broniąca tytułu Wisła pokonała Legię Warszawa 1:0 i wskoczyła na fotel lidera. Nic jeszcze nie jest przesądzone, ale krakowska drużyna jest w najlepszej sytuacji. W drugim niedzielnym meczu Ruch Chorzów zremisował bezbramkowo z Piastem Gliwice.


Bramka: Marcelo (36')

Początek spotkania był zacięty. Już w 3. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Paweł Brożek, ale sędize odgwizdał spalonego. W odpowiedzi - strzał Rogera, ale zablokowany przez Głowackiego.

W 8. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Małecki, ale Mucha, chociaż z trudem, dał radę obronić. Kilka minut później znów groźnie pod bramką Legii. Z dystasu uderzał Boguski, ale ponad poprzeczką.

Po starciu z Borysiukiem, w polu karnym Legii upadł Paweł Brożek, ale sędzia nie dopatrzył się niczego zabronionego i kazał grać dalej.

29. minuta, błąd legionistów i piłka trafiła w pole karne do Pawła Brożka. Napastnika Wisły powstrzymał Astiz.

Tak było w 25. minucie kiedy to Rybus skiksował i piłka trafiła wprost pod nogi Pawła Brożka ustawionego na siódmym metrze. Napastnik Wisły był tak zaskoczony tym prezentem, że Choto zdołał mu wybić futbolówkę.

Brazylijczyk dostał piłkę od Boguskiego i bez problemów pokonał Muchę.

Kilka minut później mogło być już 2:0. Piłkę od Gizy przechwycił Małecki, potem minął Descargę i strzelił...obok bramki.

Już w doliczonym czasie gry Wisła znów miała okazję. Zieńczuk uderzał groźnie przy słupku, ale Mucha dał radę wybić piłkę na rzut rożny.

Od początkiu drugiej połowy Legioniści robią wszystko, by chociaz wyrównać, ale wiślakom jednobramkowe prowadzenie nie wystarcza i chcą więcej.

W 50. minucie Giza próbował uderzać z 15 metrów po podaniu Rogera, ale strzał zablokował Głowacki. W 66. minucue okazję do wyrównania miał Chinyama. Był to pierwszy strzał Legii na bramkę Wisły, ale stołeczny napastnik nieznacznie chybił.

W 72. minucie kolejna fantastyczna okazja dla Legii. Giza podał piłkę pod nogi Chinyamy, ale ten nie dał rady oddac strzału. Piłka trafiła pod nogi rybusa, którego strzał bez problemów obronił Pawełek. Dobijał Iwański, ale trafił... w Chinyamę. Potem jeszcze z rzuto rożnego Roger wyrzucił piłkę prosto w ręce Pawełka.

Wisła: Pawełek, Singlar, Marcelo (78' Jirsak), Głowacki, Piotr Brożek, Małecki, Sobolewski (70' - Cantoro), Diaz, Zieńczuk, Paweł Brożek, Boguski (66' - Ćwielong)

Legia: Mucha, Descarga (46' - Komorowski), Choto, Astiz, Kiełbowicz (62' - Jarzębowski), Giza, Borysiuk (73' - Radović), Iwański, Roger, Rybus, Chinyama

Ruch: Pilarz - Brzyski, Adamski, Grodzicki, Jakubowski (59' - Straka) - Nowacki, Baran, Pulkowski, Grzyb - Janoszka (61' - Fabus), Jezierski (79' - Sobiech)

Piaste: Kasprzik - Michniewicz, Glik, Kowalski, Bronowicki (71' - Podgórski) - Sedlacek, Muszalik, Wilczek (88' - Prędota), Seweryn, Smektała - Olszar (46' - Gamla).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj