Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbierają siły i liczą na potknięcia rywali

11 maja 2009, 18:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Nie znam się na piłce, miewam jednak intuicję i dobrze typuję wyniki meczów. Po głowie chodzi mi wynik 1:0 dla Wisły" - powiedział nam przed niedzielnym meczem znany aktor Jan Nowicki. Okazało się, że trafił w dziesiątkę. Wisła wygrała 1:0 i teraz tylko od niej zależy, czy sięgnie w tym sezonie po mistrzowską koronę.

Jeśli krakowscy piłkarze wygrają trzy ostatnie mecze to żaden z rywali nie będzie w stanie ich już dogonić.

"Wygraliśmy bardzo ważny mecz" - powiedział w niedzielę po zwycięstwie nad Legią trener Wisły Kraków Marcin Skorża. "Zdajemy sobie sprawę z tego, że " - dodawał Paweł Brożek.

Czy Wisła może nie wykorzystać takiej szansy i stracić prowadzenie? Według trenera Legii Jana Urbana wszystko może się zdarzyć. "Mimo porażki w Krakowie nasze szanse na mistrzostwo wciąż oceniam jako duże. Wisłę czekają jeszcze trudne wyjazdy na mecze z ŁKS i Lechią Gdańsk. Liczę na potknięcie lidera" - mówi Urban.

Łódzki zespół bardzo dobrze zaprezentował się w meczach przeciwko Lechowi i Legii, i to na boiskach rywali, więc może sprawić trudności także krakowianom. Na pewno najbardziej zależy na tym Marcinowi Smolińskiemu, który w Łodzi gra na zasadzie wypożyczenia z Legii, w czerwcu ma wrócić do stolicy. Pomagając wojskowym będzie grać również we własnym interesie.

"Podejrzewam, że Marcin dostanie kilka telefonów od kolegów z Warszawy, którzy będą chcieli zmobilizować go do lepszej gry" - śmieje się Urban. "Ja jednak nie będę do niego dzwonić" - dodaje.

Do gry swojej drużyny podchodzi jednak bardzo krytycznie. "Żeby skorzystać z ewentualnego potknięcia Wisły czy Lecha my musimy wygrywać. A przy skuteczności, jaką ostatnio prezentujemy będzie to bardzo trudne. Dlatego przede wszystkim musimy popracować nad tym elementem" - mówi trener wojskowych.

W lepszym nastroju jest od soboty i wygranej we Wrocławiu szkoleniowiec Lecha Franciszek Smuda.

Teraz przeciwko wrocławskiej drużynie zagrają rywale Lecha - Legia na wyjeździe, a Wisła u siebie. "Śląsk jest w stanie powalczyć o korzystny wynik, to dobry zespół" - uważa Smuda, zaraz potem jednak zastrzega: "Mnie nie interesują rywale, ja patrzę tylko na mój zespół. Niech rywalom urywa punkty kto ma urwać. " - kończy „Franz”.

"Decydująca będzie 29. kolejka. My gramy we Wrocławiu ze Śląskiem, Polonia Warszawa podejmuje Lecha, a Lechia Wisłę. Wtedy wszystko się rozstrzygnie" - przewiduje Urban.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj