Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzynastka będzie dla Wisły szczęśliwa?

13 lipca 2009, 21:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Trzynastka uchodzi za najbardziej pechową liczbę. Ale w Krakowie wszyscy kibice liczą, że dla Wisły okaże się szczęśliwa. Mistrz Polski podejmuje trzynastą z rzędu próbę awansu do Ligi Mistrzów od czasu, kiedy po raz ostatni grał tam Widzew Łódź - czyli od 1997 r. Jutro w Sosnowcu Biała Gwiazda zmierzy się z Levadią Tallinn.

Champions League pozostaje niespełnionym marzeniem właściciela Wisły Bogusława Cupiała. Niestety w dobie kryzysu nie sięga on zbyt głęboko do kieszeni. B Wisła szuka więc zawodników bardzo tanich, a najlepiej takich, za których nie trzeba płacić.

Ofiarą takiej polityki transferowej stał się bramkarz Adis Nurković, który rewelacyjnie spisywał się podczas sparingów na zgrupowaniu w Austrii. Jego menedżer Hadis Zubinović przyznał, że Bośniak nie dogadał się z Wisłą, bo ta dwa razy zmieniała ustalone już warunki finansowe jego kontraktu. Stało się to po tym, jak Nikt ze sztabu szkoleniowego nie chciał zagwarantować, że Bośniak jest lepszy od Mariusza Pawełka, więc sprawa upadła. Drugim bramkarzem nadal pozostanie Mołdawianin Ilie Cebanu, który miał być wypożyczony do Polonii Bytom.

>>>Czy Wisła chce awansowac do Ligi Mistrzów?

Szału zakupów niestety nie będzie. Wzmocnienia Wisły na pewno wystarczą na to, żeby powalczyć o mistrzostwo Polski, ale Mariusz Jop, Łukasz Garguła i Andraż Kirm to nie są zawodnicy, którzy zagwarantują awans do Champions League. Może już po wyeliminowaniu Levadii właściciel klubu zdecyduje się na jakieś poważniejsze zakupy, bo trener Maciej Skorża nie ukrywa, że potrzebuje jeszcze bramkarza, prawego obrońcy i napastnika.

Od kilku lat w każdym sezonie zdobywają po sto goli, tracą ok. 20. W ostatniej kolejce ligowej pokonali Florę Paidę aż 5:1. Jutro w Sosnowcu strzeleckie rekordy będą bić raczej wiślacy.

Trener Maciej Skorża swój zespół ustawi zapewne bardzo ofensywnie. Mimo kontuzji Łukasza Garguły (w pełni zdrowy będzie we wrześniu) i Rafała Boguskiego (nikt nie wie, kiedy wróci na boisko, ale stanie się to najwcześniej w sierpniu) siła ofensywna Wisły powinna być wystarczająca na Estończyków. Dużo gorzej sytuacja przedstawia się w obronie Białej Gwiazdy. Po sprzedaży Marcina Baszczyńskiego i kontuzji Słowaka Petera Singlara na prawej stronie wiślackiej defensywy powstała olbrzymia dziura. Skorża na tej pozycji wystawi więc Wojciecha Łobodzińskiego. Prawy pomocnik reprezentacji w sparingach na nowej pozycji spisywał się bardzo dobrze.

Kontuzjowany jest Arkadiusz Głowacki. Jego potencjalny zastępca Mariusz Jop kontrakt z Wisłą podpisał dopiero kilka dni termu i na razie jest nieprzygotowany do gry, choć trener Skorża bardzo go chwali i nie wyklucza też wariantu z Jopem oraz Marcelo jako parą stoperów. W meczu z Zagłębiem Sosnowiec partnerem Brazylijczyka był jednak Junior Diaz. A jak powiedział Skorża, skład, który wystawił w tym sparingu, będzie identyczny z tym, który zagra jutro z Levadią. Dobrze by było, gdyby wynik też był taki sam - 4:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj