Dziennik Gazeta Prawana logo

Fatalny błąd bramkarza pozwolił Lechowi pokonać Ruch. Zobacz wideo

15 maja 2011, 09:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przeciętna postawa Lecha w ostatnich spotkaniach, a także ostatnie wydarzenia związane z zamykaniem stadionów sprawiły, że na trybunach zasiadło zaledwie ok. 15 tysięcy kibiców. To najgorsza frekwencja od czasu, gdy Kolejorz zaczął grać na zmodernizowanym Stadionie Miejskim, mogącym pomieścić ponad 43 widzów.

Kibice w Poznaniu przyłączyli się do ogólnopolskiego protestu i prawie w ogóle nie prowadzili dopingu. Fani z "kotła" zamiast klubowych barw założyli czarne koszulki i w milczeniu oglądali spotkanie. Na początku spotkania wykrzyczeli "Nic nie śpiewamy, bo dzisiaj protest mamy" i "piłka nożna dla kibiców". Dopiero na pięć minut przed końcem zaczęli dopingować swoich piłkarzy.

"Ciche trybuny" najwyraźniej nie wpłynęły mobilizująco na zawodników obu drużyn. Mecz toczył się w wolnym tempie, a ciekawych akcji było jak na lekarstwo. Trener gospodarzy Jose Maria Bakero zapowiadał atak od pierwszych minut i faktycznie, już w szóstej Jakub Wilk groźnie uderzał na bramkę rywali. Potem poznaniacy nie mieli jakiegokolwiek pomysłu na grę. W grze Lecha widoczny był brak kontuzjowanego Artjomsa Rudnevsa.

Chorzowianie "dotrzymywali kroku" lechitom. Grali schematycznie, a liczne dośrodkowania w pole karne nie przynosiły większego efektu. Bramce Krzysztofa Kotorowskiego zagroził tylko Piotr Stawarczyk, który głową nieznacznie przestrzelił.

W 38 min. gospodarze objęli prowadzenie. Niezbyt mocne uderzenie Jacka Kiełba z ok. 14 metrów zaskoczyło Matko Perdijicia, który mocno spóźnił się z interwencją.

Dopiero ostatnie 20 minut spotkania przyniosło nieco więcej emocji. Defensywę Kolejorza próbował rozmontować najaktywniejszy w zespole Ruchu Łukasz Janoszka, który najpierw popisał się strzałem z dystansu, a później po indywidualnej akcji został sfaulowany na linii pola karnego. Goście długo przymierzali się do wykonania rzutu wolnego, ostatecznie Andrej Komac trafił w jednego z piłkarzy Lecha.

W końcówce lechici mogli podwyższyć, ale Perdijić tym razem stanął na wysokości zadania broniąc strzały Rafała Murawskiego i Ivana Djurdjevicia głową.

Lech Poznań - Ruch Chorzów 1:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Jacek Kiełb (38).
Żółta kartka - Lech Poznań: Dimitrije Injac, Semir Stilic.
Sędzia: Michał Mularczyk (Skierniewice).
Widzów: 15 000.
Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Ivan Djurdjevic, Manuel Arboleda, Luis Henriquez - Jacek Kiełb (62. Siergiej Kriwiec), Dimitrije Injac, Semir Stilic, Rafał Murawski, Jakub Wilk (84. Tomasz Mikołajczak) - Vojo Ubiparip (74. Bartosz Ślusarski).
Ruch Chorzów: Matko Perdijic - Ariel Jakubowski, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Marek Szyndrowski - Marek Zieńczuk (80. Paweł Abbott), Paweł Lisowski (62. Marcin Malinowski), Maciej Jankowski (57. Sebastian Olszar), Andrej Komac, Łukasz Janoszka - Arkadiusz Piech.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj