Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Górnik w "10" uratował punkt w meczu z Lechią

13 marca 2016, 20:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Górnika Zabrze Sebastian Steblecki (L) i Mario Maloca (P) z Lechii Gdańsk
Piłkarz Górnika Zabrze Sebastian Steblecki (L) i Mario Maloca (P) z Lechii Gdańsk/PAP
Zamykający tabelę Górnik Zabrze zremisował u siebie z Lechią Gdańsk 1:1 w niedzielnym meczu 27. kolejki ekstraklasy grając przez ponad pół godziny w osłabieniu.

Zabrzanie walczyli o pierwsze w tym roku zwycięstwo, goście o przerwanie trwającej od 25 października serii sześciu wyjazdowych porażek. Gdańszczanie prowadzili do 88. minuty i wywieźli remis.

Drużynę gospodarzy poprowadził Jan Żurek, który obowiązki trenera objął 3 marca, zastępując Leszka Ojrzyńskiego. Zaczął pracę od wyjazdowej porażki z Legią Warszawa 1:3. Kibice ciepło powitali go na stadionie.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem przewagi gości. Zawodnicy Piotra Nowaka częściej mieli piłkę, konstruowali więcej akcji, stworzyli kilka podbramkowych sytuacji. Najlepszą zmarnował w 21. minucie Grzegorz Kuświk, który przegrał pojedynek sam na sam z zabrzańskim bramkarzem. A Górnik nie miał pomysłu na przedostanie się w pobliże bramki rywali. Doping kibiców nie pomógł.

Po przerwie zabrzanie nieco żwawiej ruszyli do przodu, jednak szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Aleksandar Kovacevic płaskim strzałem zza pola karnego ulokował piłkę tuż przy słupku.

Sytuacja zespołu trenera Żurka skomplikowała się wkrótce jeszcze bardziej. Najpierw bezskutecznie domagali się rzutu karnego, a potem po drugiej żółtej kartce wyleciał z boiska ich pomocnik Roman Gergel.

Gospodarze, mimo osłabienia, dążyli do wyrównania, co otworzyło gdańszczanom okazję do kontr. Jedną z nich mógł zakończyć golem Flavio Paixao, ale znów lepszy w pojedynku jeden na jeden okazał się Grzegorz Kasprzik.

Efekt przyniósł za to atak rozpaczy Górnika w końcówce. Po dośrodkowaniu Kena Kallaste z rzutu rożnego celną główką popisał się Bartosz Kopacz. Goście mogli jeszcze na to odpowiedzieć, bo Paixao z bliska trafił w poprzeczkę. Skończyło się podziałem punktów.

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk 1:1 (0:0).
Bramki: 0:1 Aleksandar Kovacevic (55), 1:1 Bartosz Kopacz (88-głową).
Żółta kartka - Górnik Zabrze: Roman Gergel, Jose Kante Martinez. Czerwona kartka za drugą żółtą - Górnik Zabrze: Roman Gergel (58).
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).
Widzów 12 586.
Górnik Zabrze: Grzegorz Kasprzik - Paweł Widanow, Bartosz Kopacz, Adam Danch, Ken Kallaste - Roman Gergel, Radosław Sobolewski (63. Marcis Oss), Mariusz Przybylski, Szymon Matuszek (63. Jose Kante Martinez), Łukasz Madej - Sebastian Steblecki (76. Rafał Kurzawa).
Lechia Gdańsk: Vanja Milinkovic-Savic - Paweł Stolarski, Rafał Janicki, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak - Flavio Paixao, Michał Chrapek, Milos Krasic (75. Sebastian Mila), Aleksandar Kovacevic, Lukas Haraslin (46. Michał Mak) - Grzegorz Kuświk (61. Sławomir Peszko).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj