"Nie mamy prawa nikogo lekceważyć, bo co zrobiliśmy w ostatnim czasie? Ilu to rywali pokonaliśmy, by tak się panoszyć i dostawać pytania dotyczące łatwego meczu? Wynik 0:4 z Krakowa jest już przeszłością. Od tamtego spotkania wiele się wydarzyło, ale to zostało z tyłu głowy. Pewne jest, że musimy z tym rywalem zagrać inaczej. Liga jest wyrównana, a drużyny, które przegrywają pięć razy z rzędu, niewiele różnią się od tych, którzy notują serię wygranych. Wisła Kraków to klub, który potrafi wygrywać, a dla nas każdy mecz jest trudny i trzeba wyszarpać wynik" - zaznaczył szkoleniowiec wicemistrza Polski.

Vukovic nawiązał także do ostatniej wygranej z Lechem Poznań (2:1). "Każdy mecz jest inny, a wygrana czy przegrana w jednym spotkaniu nie zmienia wszystkiego. Często widzimy tylko biały i czarny kolor, zapominając o istnieniu innych barw, choćby o szarości. Z Lechem wiele rzeczy funkcjonowało, ale wiele mogło działać lepiej. Przeciwko Wiśle chcielibyśmy zagrać lepiej" - dodał.

Pochodzący z Serbii trener nadal czuje duży sentyment do starć z Wisłą Kraków. Te mecze określane są mianem klasyka ekstraklasy i bez względu na to, jakie miejsca zespoły zajmują w tabeli, zawsze wzbudzają duże emocje.

"Wisła jest klubem, z którym jako piłkarz Legii grałem spotkania, w których stawka była duża. Pozostał mi pewien sentyment do takich meczów i szanuję ten klub. Maciej Stolarczyk był wówczas lewym obrońcą, a ja grałem w środku pola i rywalizowałem głównie z Mirosławem Szymkowiakiem, Cantoro czy Radosławem Sobolewskim" - wspominał.

Vukovic przed meczem z Wisłą przed własną publicznością musi sobie jednak poradzić z problemami kadrowymi.

"Musimy nieco kombinować w kontekście obsady boków obrony. Nie będzie graczy występujących po prawej stronie: Pawła Stolarskiego i Marko Vesovicia, wobec czego będziemy szukać innych rozwiązań, które nie będą jednak wielkim zaskoczeniem. Zarówno Artur Jędrzejczyk, jak i Michał Karbownik, mogą udowodnić swoją przydatność na prawej stronie defensywy. Nasza sytuacja zdrowotna jest już lepsza" - powiedział.

W trakcie piątkowej konferencji prasowej trener pytany był również o bohatera ostatniego spotkania, 18-letniego Macieja Rosołka, strzelca zwycięskiej bramki.

"Z doświadczenia wiem, że co by się nie działo, to wszyscy powiedzą, że +odleciał+. Rosołek jest jednak spokojnym chłopakiem, który dobrze pracuje na treningach i postaramy się, by nadal tak było. Będziemy realnie oceniać jego zachowanie. Może się zaraz okazać, że raz nie zagra, nie strzeli gola i już wiele będzie się mówiło na jego temat. Należy zachować sporo spokoju, on do tej pory zagrał w pierwszym zespole przez kwadrans" - zaznaczył.

Legia Warszawa zajmuje siódme miejsce w tabeli z dorobkiem 20 punktów, a Wisła Kraków po czterech porażkach z rzędu jest trzynasta i ma 11 punktów.