Dziennik Gazeta Prawana logo

Goncalo Feio po przegranym meczu obraził piłkarzy

21 września 2024, 09:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Trener Legii Warszawa Goncalo Feio
Trener Legii Warszawa Goncalo Feio (C) podczas meczu piłkarskiej Ekstraklasy z Pogonią Szczecin/PAP
Goncalo Feio znany jest z wybuchowego charakteru. Obecny trener Legii Warszawa ma na koncie sporo sporo ekscesów ze swoim udziałem. Teraz na światło dzienne wypłyną kolejny. 

Feio w przeszłości pracował m.in. w Krakowie, Częstochowie i Lublinie. We wszystkich tych miejscach dał się poznać ze złej strony.

Feio rzucił kuwetą w prezesa

Zarówno w Wiśle i Rakowie żegnał się z pracą asystenta w atmosferze skandalu. Jak się okazuje w Motorze było podobnie. 

Feio w Lublinie najpierw miał konflikt z prezesem. Atmosfera między panami była tak gęsta, że w końcu doszło do wybuchu. Portugalczyk w Pawła Tomczyka rzucił kuwetą na dokumenty. 

Feio z Motorem nie rozstał się z klasą

O dziwo z klubem pożegnał się Tomczyk, a nie Feio. 34-latek swoją pracę w Lublinie zakończył rok później. Jak ujawnił teraz właściciel Motoru pożegnanie nie przebiegało w miłej atmosferze. 

Zbigniew Jakubas w rozmowie s "Przeglądem Sportowym Onet" ujawnił kulisy rozstania z portugalskim szkoleniowcem. 

Napisał: Panie prezesie, chciałem złożyć rezygnację, ponieważ zasługuję na lepszych piłkarzy niż to… Słowo "to" jest tu bardzo znamienne. Odpowiedziałem: Panie trenerze, przyjmuję rezygnację. I przypominam panu, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy zatrudnił pan dziesięciu piłkarzy, których tylko pan wybierał - zdradził Jakubas. 

Feio w Warszawie już pokazał próbkę swoich możliwości

Feio aktualnie pracuje w Legii Warszawa. W stolicy jest od kilku miesięcy, a kibice klubu z Łazienkowskiej już też mogli przekonać się o wybuchowym usposobieniu szkoleniowca swojej ukochanej drużyny. 

Feio po meczu Ligi Konferencji obraził fanów Broendby. Najpierw pokazał im "gest Kozakiewicza", a po chwili "poprawił dwoma środkowymi palcami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMistrzyni French Open odpadła z Wimbledonu. Krejcikova odesłała Andriejewą do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj