Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa. Legia znów słaba i przegrana. Czas Feio w stolicy chyba dobiega końca

20 września 2024, 23:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Linus Wahlqvist i Artur Jędrzejczyk
Zawodnik Pogoni Szczecin Linus Wahlqvist (P) i Artur Jędrzejczyk (L) z Legii Warszawa w meczu piłkarskiej Ekstraklasy/PAP
Legia Warszawa tydzień temu w kiepskim stylu przegrała u siebie z Rakowem Częstochowa 0:1. W piątkowy wieczór historia się powtórzyła. Podopieczni Gonaclo Feio znów zagrali słabo i w efekcie ulegli w Szczecinie miejscowej Pogoni również 0:1. Po tej porażce pozycja szkoleniowca "wojskowych" wydaje się mocno zagrożona i niewykluczone, że wkrótce Portugalczyk wyląduje na bezrobociu. 

Twierdza Szczecin nadal nie zdobyta, a jockerem w talii trenera Rabata Kolendowicza okazał się Alexander Gorgon, który zdobył złotego gola tuż po wejściu na boisko z ławki rezerwowych.

Legia w pierwszej połowie nie oddała celnego strzału

Przebieg pierwszej połowy wskazywał na to, że to na gospodarzy porażka sprzed tygodnia podziałała bardziej mobilizująco. W pierwszych 45 minutach tylko Portowcy strzelali na bramkę rywali. Legia ani razu nie była w stanie tego uczynić.

Największe szanse na zdobycie gola miał grecki napastnik Pogoni. Już w 3 minucie miejscowa drużyna powinna objąć prowadzenie. Kamil Grosicki tradycyjnie uciekł lewym skrzydłem do końcowej linii, zacentrował do Efthymisa Koulourisa, ale ten uderzając piłkę głową chybił celu. Ten sam napastnik w 27. min strzelał nogą, po dograniu Linusa Wahlqvista, ale ponownie piłka przeleciała nad poprzeczką.

Legia odpowiedziała akcją Kacpra Chodyny prawą flanką i dograniem do Jeane’a-Pierre’a Nsame. Kameruńczyk nie trafił w bramkę, ale nawet gdyby to zrobił, to wcześniej Chodyna był na spalonym.

Biczachczjan był blisko szczęścia

Tuż po wznowieniu gry z dystansu strzelał Wahan Biczachczjan i nie wiadomo, czy nie byłoby 1:0, gdyby po drodze piłka nie trafiła w nogę Artura Jędrzejczyka. W odpowiedzi na bramkę gospodarzy szarżował Marc Gual, ale gdy składał się do uderzenia, piłkę z nogi zdjął mu Benedikt Zech.

65 minut potrzebowała Legia, by oddać pierwszy celny strzał na bramkę Pogoni. Zrobił to Bartosz Kapustka, ale Cojocaru sparował uderzenie na rzut rożny.

Gorgon zaliczył "wejście smoka"

W 63. min trener Kolendowicz wprowadził na boisko Alexa Gorgona. Superzmiennik Pogoni cztery minuty później dał gospodarzom prowadzenie. Strzałem z 20 metrów zamienił na bramkę dokładne podanie Grosickiego, trafiając w lewy rób bramki Kacpra Tobiasza.

W 76. min Grosicki powinien podwyższyć wynik meczu, ale w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Tobiaszem. Dogrywającym do Grosickiego w tej sytuacji był Rafał Kurzawa. Tenże sam strzelał kilka minut później zza pola karnego, Tobiasz znowu nie dał się pokonać.

Legia bez pomysłu i bez punktów

W końcówce meczu legioniści zamknęli Pogoń na jej polu karnym. Wykonywali raz po raz rzuty rożne, ale więcej w tym było chaosu niż przemyślanych sytuacji. Po 94 minutach gry okazało się, że uderzenie Kapustki było jedynym celnym strzałem Legii w Szczecinie.

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 1:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Alexander Gorgon (67)
Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Leo Borges, Linus Wahlqvist, Valentin Cojocaru. Legia Warszawa: Jurgen Celhaka, Artur Jędrzejczyk
Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
Widzów: 20 415
Pogoń Szczecin: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist, Benedikt Zech, Leo Borges, Leonardo Koutris (81. Olaf Korczakowski) - Rafał Kurzawa, Fredrik Ulvestad, Wahan Biczachczjan (63. Alexander Gorgon), Kacper Łukasiak (73. Joao Gamboa), Kamil Grosicki (81. Wojciech Lisowski) - Efthymis Koulouris
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz - Rafał Augustyniak, Artur Jędrzejczyk, Steve Kapuadi - Kacper Chodyna (73. Paweł Wszołek), Jurgen Celhaka (68. Maxi Oyedele), Bartosz Kapustka (80. Wojciech Urbański), Ruben Vinagre, Luquinhas (68. Ryoya Morishita) - Marc Gual (68. Migouel Alfarela), Jean-Pierre Nsame

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj