Legia po sporych roszadach personalnych latem na razie nie zachwyca. Chluby nie przyniósł jej remis na Gibraltarze z Europa FC na początek rywalizacji w LE, a rozgrywki ekstraklasy zainaugurowała porażką z Pogonią Szczecin 1:2 na własnym stadionie. Później jednak wygrała u siebie z KuPS 1:0 i na wyjeździe z Koroną Kielce 2:1.

"Legia jest najlepszą drużyną w Polsce i oczekuje się od nas zwycięstw. Każdy mecz jest dla nas ważny, jednak na początku sezonu nie wszyscy są jeszcze gotowi by grać 90 minut co trzy dni, dlatego dokonałem zmian przed meczem z Koroną. Mamy szeroką kadrę i możemy pozwolić sobie na rotację" - powiedział Vukovic.

Legionistów zaskoczyła nieco chłodna pogoda w Finlandii, ale dostrzegają jej pozytywy.

"Sprawdzaliśmy wcześniej prognozy, ale nie do końca się one sprawdziły. Zaskoczenie jest jednak raczej pozytywne, bo mogliśmy trafić w miejsce, gdzie jest bardzo gorąco. Rzadko można powiedzieć, że przylatując z Polski przybyliśmy z cieplejszego kraju" - ocenił.

Fiński rywal w niedzielę niespodziewanie przegrał spotkanie ligowe z przedostatnim w tabeli Kokkolan Palloveikot 1:2, a po 17 kolejkach - rywalizacja odbywa się systemem wiosna-jesień - zajmuje w tabeli trzecią pozycję. Do prowadzącego Ilves Tampere traci pięć punktów, a dodatkowo lider rozegrał o jeden mecz mniej.

"Oglądaliśmy ostatnie mecze KuPS, nie tylko te w europejskich pucharach, ale też w lidze. To dobrze zorganizowany zespół i potrafi być niebezpieczny. Napastnik Rangel musi być pod naszą kontrolą. Wiemy jednak jak chcemy zagrać i jak wyeliminować atuty rywali. Raczej wiem już jaka jedenastka wystąpi w czwartek" - analizował trener Legii.

Spotkanie w Kuopio rozegrane zostanie na sztucznej murawie. Legioniści narzekali na taki rodzaj nawierzchni po remisie na Gibraltarze.

"Nie możemy szukać wymówek, musimy zrobić swoje. Trenowaliśmy też na sztucznej murawie w Warszawie. Gra na takiej nawierzchni jest nieco inna, ale nie może być dla nas żadnym usprawiedliwieniem" - zaznaczył Vukovic.

Początek meczu o godz. 18.00.