Dziennik.pl logo

Pięć goli w meczu Górnik Zabrze - AS Monaco. O awans do Ligi Konferencji będzie ciężko

16 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Górnik Zabrze przegrał na własnym stadionie z AS Monaco 2:3 (0:1) w pierwszym meczu 4., ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Konferencji. Rewanż 27 sierpnia.

Górnik Zabrze – AS Monaco 2:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Mika Biereth (9), 0:2 Lamine Camara (51), 1:2 Erik Prekop (53), 1:3 Paris Brunner (58-głową), 2:3 Sondre Liseth (74).

Żółte kartki: Górnik – Maximilian Dietz, Erik Janża; AS Monaco - Mathys Detourbet, Anis Soubeir.

Sędzia: Martin Matosa (Słowenia)

Widzów: 23 027.

Górnik: Philipp Schulze – Michal Sacek, Rafał Janicki, Josema, Erik Janża – Lukas Sadilek (66. Kacper Urbański), Maximilian Dietz, Paulo Bernardo (81. Janis Antiste) – Peter Federico (75. Bruno Durdov), Erik Prekop (66. Sondre Liseth), Maksym Chłań.

AS Monaco: Lukas Hradecky – Vanderson (55. Jordan Teze), Sadibou Sane, Eric Dier, Christian Mawissa (80. Flavio Nazinho) - Mathys Detourbet (55. Anis Soubeir), Lamine Camara, Denis Zakaria (89. Safouane Benzarha), Stanis Idumbo – Paris Brunner, Mika Biereth (80. Oumar Konate).

Stawką tego dwumeczu jest awans do fazy zasadniczej LK. Zabrzanie w krajowej ekstraklasie zanotowali komplet trzech zwycięstw (jeden mecz zaległy), ale wcześniej nie wygrali w tym sezonie w europejskiej rywalizacji. Najpierw odpadli w 2. rundzie eliminacji prestiżowej Ligi Mistrzów z Fenerbahce Stambuł (0:1, 1:1), a następnie musieli uznać wyższość Ferencvarosu Budapeszt w 3. rundzie kwalifikacji LE (0:1 i 1:1).

Ekipa z Księstwa – prowadzona od niedawna przez trenera Filipe Luisa - nie rozpoczęła jeszcze rywalizacji w lidze francuskiej i przyjechała do Zabrza po serii wymagających sparingów (m.in. wyjazdowa wygrana z angielskim Liverpoolem 3:2).

AS Monaco zakończyło poprzedni sezon ligi francuskiej na siódmym miejscu. W efekcie klub rozstał się z belgijskim trenerem Sebastienem Pocognolim. Zabrzanie zostali ostatnio wicemistrzami kraju.

Trener gospodarzy Michal Gasparik nie ukrywał, że faworytem są przeciwnicy, ale nikt w jego drużynie tego starcia się nie boi. W wyjściowej jedenastce Górnika był jeden Polak – obrońca Rafał Janicki.

Przyjezdni objęli prowadzenie już w 9. minucie. Kontrę z własnej połowy wyprowadził Mathys Detourbet, prostopadłym podaniem „obsłużył” Mikę Bieretha, który nie dał się zablokować w polu karnym i ucieszył 35-osobową grupę kibiców AS Monaco.

Zabrzanie długo nie potrafili zagrozić bramce długo rozgrywających piłkę rywali. Ale w miarę upływu czasu kilka razy im się to udało. Z daleka próbowali pokonać bramkarza AS Monaco Maksym Chłań i Josema, a z bliska spudłowali Erik Prekop i Lukas Sadilek.

Po przerwie dużo szybciej na boisko wyszli piłkarze trenera Gasparika, jakby dla podkreślenia, że spieszy się im do odrabiania straty. Tymczasem, mimo dopingu 23-tysięcznej widowni, to goście zdobyli gola, po długiej akcji, zakończonej potężnym uderzeniem Lamine'a Camary zza pola karnego.

Tym razem Zabrzanie szybko odpowiedzieli. Podanie Erika Janży wykorzystał płaskim uderzeniem z bliska jego imiennik Prekop. Radość fanów polskiej drużyny trwała krótko, bowiem zaraz potem lewą stroną boiska przedarł się Stanis Idumbo, dokładnie zacentrował na głowę Parisa Brunnera i było 1:3.

Gospodarze nie zrezygnowali z walki o poprawę wyniku. Najpierw Michal Sacek głową strzelił zbyt lekko, by zaskoczyć Lukasa Hradecky’ego, ale po chwili w dużym zamieszaniu po rzucie rożnym refleksem popisał się rezerwowy Sondre Liseth i przewaga zespołu z Księstwa stopniała.

Goście nie zamierzali bronić wyniku i mieli okazje, by pokonać Philippa Schulze. Golkiper wicemistrza Polski obronił uderzenie Anisa Soubeira, a po „główce” Oumara Konato piłka odbiła się od słupka.

W końcówce w zespole gospodarzy zadebiutował 23-letni napastnik z Martyniki Janisa Antiste, którego Zabrzanie kilka dni wcześniej wypożyczyli z włoskiego Sassuolo.

Górnik nie zdołał doprowadzić do remisu i to rywale przybliżyli się do awansu.

Piotr Girczys (PAP)

gir/ krys/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPięć goli w meczu Górnik Zabrze - AS Monaco. O awans do Ligi Konferencji będzie ciężko »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj