Minimalna porażka w trudnym meczu
Piłkarze Górnika przez większość spotkania musieli odpierać ataki Fenerbahce. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i stworzyli kilka dogodnych sytuacji, jednak zabrzanie stracili tylko jedną bramkę.
– Utrzymaliśmy dobry wynik, wszystko jest otwarte – powiedział po meczu trener Górnika Michal Gasparik.
Szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół był przygotowany na przewagę rywali w posiadaniu piłki.
– Wiedzieliśmy, że rywale będą przy piłce, ale często mieli ją daleko od naszej bramki. Nie mieliśmy z tym problemu. Nasi zawodnicy dobrze biegali i dobrze się ustawiali – ocenił.
Fenerbahce wspierane przez głośnych kibiców
Turecki zespół mógł liczyć na żywiołowy doping swoich fanów. Zdaniem Gasparika atmosfera na stadionie stała się szczególnie gorąca po zdobyciu bramki przez gospodarzy.
– Doping był mocny, szczególnie po straconym przez nas golu. Utrzymaliśmy jednak dobry rezultat. Przed rewanżem wszystko jest otwarte i możliwe – zaznaczył trener.
Gasparik zwrócił również uwagę na klasę przeciwnika. Fenerbahce dysponuje zawodnikami o dużych umiejętnościach indywidualnych, a gwiazdy tureckiego zespołu potrafią funkcjonować jako dobrze zorganizowana drużyna.
Schulze uratował Górnika
Jedyny gol spotkania padł po rzucie wolnym. Trener Górnika uznał, że powstrzymanie Fenerbahce przed zdobyciem bramki z gry jest ważnym osiągnięciem jego zawodników.
– Gospodarze nie strzelili nam gola z gry. To kredyt dla naszych piłkarzy przed rewanżem – stwierdził.
Zabrzanie dobrze rozpoczęli spotkanie i przez pierwszych 20 minut potrafili zagrozić bramce rywali. Po przerwie zostali jednak zepchnięci do głębokiej defensywy.
Kluczową rolę odegrał Philipp Schulze. Bramkarz Górnika dwukrotnie skutecznie interweniował w sytuacjach sam na sam, chroniąc swój zespół przed wyższą porażką.
– W drugiej połowie pracowaliśmy właściwie tylko w defensywie. Philipp obronił dwie czyste sytuacje i pomógł nam utrzymać wynik, który daje szansę przed rewanżem – dodał Gasparik.
Zaskakujący skład gospodarzy
Trener Górnika przyznał, że pewnym zaskoczeniem był dla niego wyjściowy skład Fenerbahce, w którym znaleźli się między innymi Nathan Ake i Nelson Semedo.
Zabrzanie po przerwie chcieli dłużej utrzymywać się przy piłce i częściej wyprowadzać kontrataki. Realizacja tego planu okazała się jednak bardzo trudna ze względu na intensywność oraz jakość gry gospodarzy.
– Grając pierwszy mecz na wyjeździe, trzeba przede wszystkim uzyskać wynik, który daje szansę w rewanżu – podkreślił szkoleniowiec.
Gasparik zapowiada zmiany na rewanż
Przed drugim spotkaniem trener zamierza zmodyfikować sposób gry Górnika. Liczy również na wsparcie zabrzańskich kibiców i pełne trybuny.
– Mam w głowie pomysł na rewanż. Zagramy trochę inaczej. My również mamy wspaniałych kibiców, będzie komplet publiczności i będzie gorąco. Wierzę, że wynik długo pozostanie otwarty – zapowiedział.
Gasparik zaznaczył, że rywalizacja z zespołem tej klasy wymaga od piłkarzy znacznie szybszego podejmowania decyzji niż w meczach polskiej ekstraklasy.
– Rywale grają na innym poziomie. Trudno jest wyjść z głębokiej defensywy. Gdybyśmy chcieli bronić wyżej, musielibyśmy częściej podejmować pojedynki jeden na jednego, a to przy indywidualnej jakości zawodników Fenerbahce byłoby bardzo ryzykowne. Dlatego częściej broniliśmy na własnej połowie – wyjaśnił.
Najpierw liga, później walka o awans
Przed rewanżem z Fenerbahce Górnika czeka jeszcze inauguracja rozgrywek ligowych. Cztery dni po spotkaniu w Turcji zabrzanie zmierzą się ze Śląskiem Wrocław.
Gasparik zadeklarował, że jego zawodnicy będą gotowi do tego meczu i wystąpią w najmocniejszym składzie. Dopiero później cała uwaga zespołu skupi się na rewanżowej walce o awans do kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów.
