Dziennik Gazeta Prawana logo

Oskarżenia UEFA wobec Wengera i Nasriego

9 marca 2011, 19:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
UEFA wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec menedżera Arsenalu Londyn Arsene'a Wengera i pomocnika Samira Nasriego, dotyczące ich niewłaściwego zachowania wobec sędziego Massimo Busacci po wtorkowym meczu piłkarskiej Ligi Mistrzów z Barceloną na Camp Nou.

Europejska Unia Piłkarska oskarża Wengera i Nasriego o to, że niezgodnie z przepisami krytykowali pracę arbitra. Szkoleniowiec Arsenalu dyskusję z sędzią kontynuował jeszcze w tunelu w drodze do szatni i na pomeczowej konferencji prasowej.

Chodziło o pokazanie w 56. minucie drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartki napastnikowi Robinowi van Persiemu. Powodem miało być oddanie strzału przez Holendra po gwizdku sędziego. Stało się to na początku drugiej połowy, gdy na tablicy wyników widniał remis 1:1. Grający w osłabieniu londyńczycy stracili potem dwie bramki, przegrali 1:3 i nie zakwalifikowali się do ćwierćfinału.

"Rozmawiałem z ludźmi z UEFA i byli zszokowani tą decyzją. To zabiło obiecujący mecz, ale nie wiem dlaczego. Nie potrafię tego zrozumieć. Nawet jeśli Robin słyszał gwizdek, to czy kiedykolwiek widzieliście, aby piłkarz za takie coś wyleciał z boiska - pytał retorycznie francuski trener Kanonierów po spotkaniu. - Z takiego obrotu spraw mogą być niezadowoleni nie tylko kibice Arsenalu, ale wszyscy fani piłki nożnej. Na pewnym poziomie rozgrywek takie rzeczy nie powinny się zdarzać".

UEFA podjęła taką decyzję po przestudiowaniu raportu złożonego przez szwajcarskiego sędziego oraz jej delegata na ten mecz, Słoweńca Dane Josta. Komisja dyscyplinarna zbada tę sprawę 17 marca.

Zgodnie z przepisami za nękanie i obraźliwe zachowanie wobec sędziego zawodnikom lub działaczom grozi kara odsunięcia przynajmniej od dwóch meczów w europejskich rozgrywkach.

Sam Van Persie, który swoją drugą żółtą kartkę nazwał "totalnym żartem", nie został oskarżony. Holenderski piłkarz usprawiedliwiał się, że nie słyszał gwizdka sędziego, gdyż zagłuszył go hałas 95-tysięcznego tłumu kibiców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj