Dziennik Gazeta Prawana logo

Real Madryt na kolanach. Manchester City w finale Ligi Mistrzów [WIDEO]

17 maja 2023, 22:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Manchester City - Real Madryt
Manchester City - Real Madryt/PAP/EPA
Manchester City awansował do finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. W rewanżowym meczu, sędziowanym przez Szymona Marciniaka, pokonał u siebie broniący trofeum Real Madryt 4:0. Pierwsze spotkanie zakończyło się remisem 1:1. We wtorek awans wywalczył Inter Mediolan.

Oba zespoły już przed sezonem zaliczano do grona największych faworytów tej edycji Ligi Mistrzów. "Królewscy" doskonale wiedzą, jak sięgać po prymat w Europie. W obecnym formacie LM, czyli od sezonu 1992/93, triumfowali w niej ośmiokrotnie. A łącznie 14 razy, wliczając Puchar Europy. To dwukrotnie więcej od drugiego w klasyfikacji wszech czasów AC Milan.

Manchester City tylko raz dotarł do finału (w 2021 przegrał z Chelsea Londyn), ale od wielu miesięcy spisuje się znakomicie. Podopieczni Josepa Guardioli nie przegrali meczu o stawkę od 5 lutego, są blisko obrony mistrzostwa Anglii. Real prymatu w kraju nie obroni - lepsza okazała się Barcelona.

W ubiegłym tygodniu na Santiago Bernabeu było 1:1. Rewanż zapowiadał się więc ciekawie, choć fachowcy zgodnie spodziewali się, że Manchester od początku ruszy do ataków.

I rzeczywiście tak było, ale chyba tak ogromnej przewagi "The Citizens" niewielu się spodziewało. Po 37 minutach piłkarze Guardioli prowadzili już 2:0 po dwóch golach Bernardo Silvy.

Ten wynik nie oddawał zresztą do końca przebiegu gry. Piłkarze City mieli znacznie więcej okazji, a "Królewscy" przez pół godziny bardzo rzadko wychodzili z własnej połowy.

Groźnie pod bramką Edersona w tej części gry zrobiło się dopiero w 35. minucie, gdy piłka po strzale Toniego Kroosa trafiła w poprzeczkę.

W drugiej połowie gospodarze nieco zwolnili, ale wciąż Real nie potrafił zagrozić poważnie ich bramce.

W 73. minucie Manchester City był bliski podwyższenia prowadzenia. W dogodnej sytuacji Erling Haaland przegrał jednak pojedynek z Thibautem Courtois - piłka po interwencji belgijskiego bramkarza odbiła się od poprzeczki.

Co się jednak odwlecze... Trzy minuty później było już 3:0. Początkowo UEFA i inne źródła zaliczyły gola jako samobójczego Edera Militao, ale później zapisano to trafienie Manuelowi Akanjiemu.

W doliczonym czasie gry wynik ustalił wprowadzony krótko wcześniej za Haalanda Julian Alvarez, po świetnym podaniu innego gracza z ławki - Phila Fodena.

 

Niedługo potem sędzia Marciniak, który nie miał w tym meczu zbyt dużo pracy i trudnych sytuacji, zakończył zawody.

To dla nas piękny wieczór. Wiedzieliśmy, że może być ciężko. Ale pokonanie drużyny z Madrytu 4:0 u siebie było cudowne - powiedział bohater wieczoru Bernardo Silva.

Trenerowi Realu Carlo Ancelottiemu na pocieszenie pozostał fakt, że dokonał historycznego wyczynu. W środę włoski szkoleniowiec zaliczył 191. mecz w Lidze Mistrzów, co uczyniło go samodzielnym rekordzistą. Dotychczasowe osiągnięcie - 190 - dzielił z Alexem Fergusonem.

Dzień wcześniej awans wywalczył Inter Mediolan. W rewanżowym meczu pokonał w roli gospodarza na San Siro lokalnego rywala - AC Milan 1:0. Pierwsze spotkanie również wygrał Inter - 2:0.

To jedyne włoskie ekipy, które w XXI wieku triumfowały w Champions League: AC Milan w 2003 i 2007, natomiast Inter w 2010 roku.

Łącznie Inter sięgnął po to trofeum trzykrotnie - wcześniej w 1964 i 1965 roku.

Finał zostanie rozegrany 10 czerwca w Stambule.

Manchester City - Real Madryt 4:0 (2:0)
Bramki: Bernardo Silva dwie (23, 37), Manuel Akanji (76), Julian Alvarez (90+1)
Sędzia: Szymon Marciniak (Polska)
Manchester City: Ederson - Kyle Walker, John Stones, Ruben Dias, Manuel Akanji - Rodri, Kevin De Bruyne (84. Phil Foden), Ilkay Guendogan (79. Riyad Mahrez) - Bernando Silva, Erling Haaland (89. Julian Alvarez), Jack Grealish
Real Madryt: Thibaut Courtois - Dani Carvajal (80. Lucas Vazquez), Eder Militao, David Alaba, Eduardo Camavinga (80. Aurelien Tchouameni) - Federico Valverde, Toni Kroos (70. Marco Asensio), Luka Modric (63. Antonio Ruediger) - Rodrygo (80. Dani Ceballos), Karim Benzema, Vinicius Junior

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Terminarz fazy pucharowej. Portugalia z Chorwacją w 1/16 finału mistrzostw świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj