Flick przywrócił nadzieję kibicom Barcelony
Przed podpisaniem umowy Flick, kapitan Ronald Araujo, pełniący obowiązki prezydenta Rafael Yuste i prezydent elekt Joan Laporta umieścili w klubowym muzeum dwa trofea zdobyte przez drużynę w tym sezonie - Superpuchar Hiszpanii i zwycięstwo w La Liga.
Kataloński klub na swojej stronie napisał, że Flick w pierwszym sezonie przywrócił nadzieję kibicom Barcelony. Niemiecki trener zbudował konkurencyjny zespół, wierny tożsamości klubu, zdolny do zdominowania krajowej ligi i odzyskania miejsca w europejskiej elicie. Dzięki przedłużeniu kontraktu FC Barcelona zapewnia ciągłość pracy trenera i projektu - głosi oświadczenie.
Flick gwarantuje Barcelonie trofea
Wyniki pracy niemieckiego trenera mogą imponować. W ciągu dwóch sezonów jako trener Barcelony zdobył pięć z ośmiu możliwych trofeów: dwa tytuły mistrzowskie, dwa Superpuchary Hiszpanii i Puchar Króla. Ostatnia wygrana nad Realem Madryt w El Clasico przejdzie do historii.
Wpływ Flicka na zespół przejawia się nie tylko w osiąganych wynikach. Trener pokłada również wiarę w rodzimych talentach Barcelony. Aż trzynastu piłkarzy akademii La Masii zadebiutowało pod wodzą Niemca. Pokolenie piłkarzy znalazło w Flicku trenera gotowego dać im szansę i wykorzystać ich potencjał.
Połączenie młodości i doświadczenia było jednym z kluczy do sukcesu Barcelony. Z drużyną pełną wschodzących talentów i rozpoznawalnym, ofensywnym stylem gry, Flickowi udało się zbudować zespół zdolny do rywalizacji na każdym poziomie. W ciągu zaledwie dwóch sezonów w FC Barcelona Flick zapisał się już w historii klubu, zdobywając trofea, rekordy i mając wizję przyszłości.
Lewandowski odchodzi z Barcelony
W niedzielę ostatni mecz na Camp Nou, z Betisem Sewilla, rozegrał 38-letni Robert Lewandowski, który dzień wcześniej ogłosił, że definitywnie rozstaje się z Barceloną. Nie wiadomo jeszcze, gdzie będzie występował w przyszłym sezonie. Wiele wskazuje, że opuści Europę biorąc kierunek na Arabię Saudyjską lub Stany Zjednoczone. Drugi z polskich piłkarzy Blaugrany, Wojciech Szczęsny, ma ważny kontakt do czerwca 2027 roku. Za tydzień Lewandowski na dobre pożegna się z Barceloną, którą czeka ostatni mecz sezonu, na wyjeździe z Valencią.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.