Dziennik Gazeta Prawana logo

Barcelona ma 100 mln euro na zasypanie dziury po Lewandowskim. Siedmiu kandydatów

25 maja 2026, 18:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Barcelona ma 100 mln euro na zasypanie dziury po Lewandowskim. Siedmiu kandydatów
Barcelona ma 100 mln euro na zasypanie dziury po Lewandowskim. Siedmiu kandydatów/PAP/EPA
Robert Lewandowski w sobotę strzelił ostatniego gola w barwach Barcelony. Kto zajmie miejsce Polaka w ekipie mistrzów Hiszpanii? Widomo, że Katalończycy na zasypanie dziury po kapitanie reprezentacji Polski mają do wydania 100 mln euro. Na liście życzeń znajduje się aż siedem nazwisk.

193 gole Lewandowskiego w barwach Barcelony

\Kontrakt Lewandowskiego z Barceloną nie został przedłużony i 37-letni napastnik rozstaje się z klubem z Camp Nou. Zastąpić go na pewno nie będzie łatwo. Polak w 193 występach w barwach Katalończyków zdobył 120 bramek, co daje mu - według oficjalnej strony internetowej klubu - 14. miejsce w historycznym zestawieniu strzelców.

Szefowie Barcelony doskonale zdają sobie sprawę, że na rynku nie ma wielu snajperów na miarę Lewandowskiego. W dodatku taki transfer wiązać się będzie ze sporym wydatkiem. Wydaje się, że klub ze stolicy Katalonii przygotował się na taką ewentualność. Według miejscowych mediów w kasie mistrzów Hiszpanii leży 100 mln euro, które będą przeznaczone na zasypanie dziury po Lewandowskim.

Alvarez na pierwszym miejscu

Za taką kwotę Barcelona chciałby sprowadzić dwóch napastników, ale to może się nie udać, bo wytypowani kandydaci sporo kosztują. Na liście życzeń znalazło się siedem nazwisk. Na pierwszym miejscu jest Julian Alvarez z Atletico Madryt. Koszt sprowadzenia Argentyńczyka szacowany jest dokładnie na 100 mln euro.

Nieco tańszy może okazać się Joao Pedro z Chelsea Londyn. Na kolejnych pozycjach znaleźli się Victor Oshimen z Galatasaray Stambuł, Alexander Sorloth z Atletico Madryt, Finsik Asllani z Hoffenheim, Karl Etta Eyong z Levante oraz Vedat Muriqi z Mallorki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz o PRL. Dla każdego młodziaka 5/10 to szczyt możliwości. 90 proc. z nich polegnie na starcie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj