193 gole Lewandowskiego w barwach Barcelony
\Kontrakt Lewandowskiego z Barceloną nie został przedłużony i 37-letni napastnik rozstaje się z klubem z Camp Nou. Zastąpić go na pewno nie będzie łatwo. Polak w 193 występach w barwach Katalończyków zdobył 120 bramek, co daje mu - według oficjalnej strony internetowej klubu - 14. miejsce w historycznym zestawieniu strzelców.
Szefowie Barcelony doskonale zdają sobie sprawę, że na rynku nie ma wielu snajperów na miarę Lewandowskiego. W dodatku taki transfer wiązać się będzie ze sporym wydatkiem. Wydaje się, że klub ze stolicy Katalonii przygotował się na taką ewentualność. Według miejscowych mediów w kasie mistrzów Hiszpanii leży 100 mln euro, które będą przeznaczone na zasypanie dziury po Lewandowskim.
Alvarez na pierwszym miejscu
Za taką kwotę Barcelona chciałby sprowadzić dwóch napastników, ale to może się nie udać, bo wytypowani kandydaci sporo kosztują. Na liście życzeń znalazło się siedem nazwisk. Na pierwszym miejscu jest Julian Alvarez z Atletico Madryt. Koszt sprowadzenia Argentyńczyka szacowany jest dokładnie na 100 mln euro.
Nieco tańszy może okazać się Joao Pedro z Chelsea Londyn. Na kolejnych pozycjach znaleźli się Victor Oshimen z Galatasaray Stambuł, Alexander Sorloth z Atletico Madryt, Finsik Asllani z Hoffenheim, Karl Etta Eyong z Levante oraz Vedat Muriqi z Mallorki.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
