Manzambi odkryciem mundialu
Aston Villa w zeszłym sezonie wygrała Ligę Europy, zajęła czwarte miejsce w Premier League i tym samym awansowała do Ligi Mistrzów. "The Villans" wzmacniają się przed nową kampanią i pozyskali piłkarza, który był odkryciem mundialu w Ameryce Północnej. Manzambi zagrał w czterech meczach, strzelił trzy gole i zanotował dwie asysty.
Trener reprezentacji Szwajcarii Murat Yakin początkowo nie wystawiał go w pierwszym składzie, ale zmieniło się to po meczu z Bośnią i Hercegowiną (4:1), gdy wszedł na boisko z ławki rezerwowych i zdobył dwie bramki. Pomocnik na treningu doznał kontuzji kolana i dlatego nie wystąpił w 1/8 finału oraz ćwierćfinale.
"Helweci" w 1/4 finału mundialu po dogrywce przegrali z broniącą tytułu Argentyną 1:3. Po tamtym spotkaniu Manzambi rozmawiał z argentyńskim bramkarzem Aston Villi Emiliano Martinezem.
Manzambi nowym kolegą reprezentanta Polski
20-latek miał ofertę z Newcastle United, ale ostatecznie dołączył do Aston Villi, w której występuje reprezentant Polski Matty Cash. Klub nie podał kwoty transferu, ale angielskie media podają, że wyniosła 50 mln funtów. Poprzednim najdroższym szwajcarskim zawodnikiem był Granit Xhaka, którego w 2016 roku Arsenal Londyn wykupił za 45 mln euro z Borussii Moenchengladbach.
Manzambi jest wychowankiem Servette Genewa, ale nie zadebiutował w lidze szwajcarskiej. Mając 17 lat przeszedł do Freiburga. Szwajcarski dziennik "Tribune de Geneve" doniósł, że Servette nie wynegocjował wtedy klauzuli, która zapewniłaby mu część kwoty kolejnego transferu. Manzambi przebił się do pierwszej drużyny Freiburga w sezonie 2024/25. W 58 oficjalnych meczach dla niemieckiego klubu strzelił dziewięć goli i zaliczył 11 asyst. Najczęściej grał jako środkowy lub ofensywny pomocnik.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
