Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga niemiecka: Kryzys w Bayernie trwa. Wysoka porażka drużyny Lewandowskiego

6 października 2018, 21:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nico Elvedi i Robert Lewandowski
Nico Elvedi i Robert Lewandowski/PAP/EPA
Trwa kryzys Bayernu Monachium. Piłkarze mistrza Niemiec, z Robertem Lewandowskim w składzie, w 7. kolejce przegrali u siebie z Borussią Moenchengladbach aż 0:3. Na pozycji lidera umocniła się Borussia Dortmund, która dzięki trzem golom Paco Alcacera pokonała Augsburg 4:3.

To już czwarty z rzędu (a trzeci w Bundeslidze) mecz Bawarczyków bez zwycięstwa. W poprzednich spotkaniach kolejno: zremisowali w Monachium z Augsburgiem 1:1, przegrali w Berlinie z Herthą 0:2 oraz zremisowali u siebie z Ajaxem Amsterdam 1:1 w Champions League.

Tym razem podopieczni Niko Kovaca grali z Borussią Moenchengladbach, która w ostatnich latach potrafiła urywać im punkty (np. w listopadzie ubiegłego roku wygrała u siebie z Bawarczykami 2:1). Łącznie w ostatnich ośmiu potyczkach ligowych Borussia trzy razy zwyciężyła i dwukrotnie zremisowała.

"Bayern miał teraz +brutalną+ serię i bardzo będzie chciał wrócić na zwycięską ścieżkę. My oczywiście mamy nadzieję, że uda nam się dodatkowo sfrustrować rywali w ten weekend" - powiedział pomocnik gości Christoph Kramer.

I tak się stało. W sobotę goście zaprezentowali się bardzo dobrze na tle słabo grającego Bayernu. Już po 16 minutach prowadzili 2:0 - gole strzelili sprowadzony latem z Nice Francuz Alassane Plea oraz Lars Stindl, a w końcówce spotkania gospodarzy "dobił" rezerwowy Patrick Herrmann.

W drugiej połowie, przy stanie 0:2, Robert Lewandowski strzelił gola, ale sędzia nie uznał trafienia z uwagi na spalonego. Reprezentant Polski rozegrał całe spotkanie.

Bayern w tabeli spadł na piąte miejsce (13 pkt), a jego sobotni rywal awansował na drugie (14).

Jedynym pocieszeniem dla obrońców tytułu jest fakt, że teraz nastąpi przerwa na mecze reprezentacji narodowych.

Tempa nie zwalnia lider z Dortmundu. Tym razem Borussia, bez Łukasza Piszczka w podstawowym składzie (był rezerwowym), pokonała u siebie FC Augsburg 4:3.

Po raz kolejny znakomicie spisał się Paco Alcacer. Reprezentant Hiszpanii, wypożyczony latem do Borussii z Barcelony, wszedł na boisko w 59. minucie i zdobył trzy bramki, w tym decydującą w końcówce doliczonego czasu gry. Z dorobkiem sześciu goli objął prowadzenie w klasyfikacji strzelców Bundesligi.

W poprzedniej kolejce, w wygranym 4:2 meczu z Bayerem, Hiszpan też wszedł w podobnym czasie na boisko i strzelił wówczas dwa decydujące gole.

"Bardzo, bardzo, bardzo dobry transfer" - powiedział o Alcacerze trener BVB Lucien Favre.

W trzech ostatnich meczach Bundesligi Borussia zdobyła 15 bramek (7:0 z FC Nuernberg, 4:2 z Bayerem Leverkusen i 4:3 z Augsburgiem), pokonała również 3:0 AS Monaco w Lidze Mistrzów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj