Dziennik Gazeta Prawana logo

Real stracił punkty w derbach. Getafe ma realne szanse awansu do Ligi Mistrzów

26 kwietnia 2019, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nacho Fernandez i Hugo Duro
Nacho Fernandez i Hugo Duro/PAP/EPA
Piłkarze trzeciego w tabeli Realu Madryt zremisowali w 34. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy na wyjeździe 0:0 z Getafe, które jest rewelacją rozgrywek. Czwartkowy rywal "Królewskich" jest czwarty i ma realne szanse awansu do Ligi Mistrzów.

Mimo remisu z bardzo utytułowanym rywalem piłkarze Getafe wcale nie byli szczęśliwi po ostatnim gwizdku. Real nic wielkiego tego dnia nie pokazał. Szczególnie w drugiej połowie, gdy groźniejsi byli gospodarze. Nie zdołali jednak zdobyć bramki.

Real (65 pkt) pozostał na trzecim miejscu, natomiast Getafe (55) utrzymało czwartą lokatę, również oznaczającą grę w Lidze Mistrzów, co dla podopiecznych Jose Bordalasa byłoby ogromnym sukcesem.

Mają taki sam dorobek punktowy jak piąta Sevilla, która w czwartek rozgromiła u siebie ostatnie w tabeli Rayo Vallecano 5:0. Getafe wyprzedza Sevillę dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich meczów.

Dzień wcześniej piłkarze wicelidera Atletico Madryt pokonali u siebie Valencię 3:2. Ten wynik oznacza, że prowadząca w tabeli Barcelona jeszcze nie zapewniła sobie tytułu.

Ekipa z Katalonii pokonała już we wtorek na wyjeździe Alaves 2:0 i gdyby w środę Atletico przegrało, sprawa mistrzostwa kraju byłaby rozstrzygnięta.

Podopieczni trenera Diego Simeone wygrali jednak z dobrze grającymi "Nietoperzami" 3:2, a kibice oglądali zacięte widowisko. Bramki dla gospodarzy zdobyli Alvaro Morata, Francuz Antoine Griezmann i Argentyńczyk Angel Correa. Goście odpowiedzieli trafieniami byłego gracza Atletico Francuza Kevina Gameiro i Daniego Parejo z rzutu karnego.

Atletico zgromadziło 71 punktów i traci dziewięć do Barcelony. Ma gorszy bilans bezpośrednich meczów z obrońcą tytułu, ale zachowało jeszcze matematyczne szanse na mistrzostwo.

Tymczasem dla Valencii to dopiero druga ligowa porażka od 5 stycznia. Ponadto piłkarze trenera Marcelino awansowali do półfinału Ligi Europejskiej, w którym zmierzą się z Arsenalem Londyn, a także finału Pucharu Hiszpanii, gdzie ich rywalem będzie Barcelona.

Środowa porażka może być jednak istotna w kontekście walki o czwarte miejsce. Szósta obecnie Valencia (52) traci już trzy punkty do Getafe i Sevilli. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj