Rywalizacja o mistrzostwo już wcześniej się rozstrzygnęła - ósmy tytuł w ostatnich 11 sezonach wywalczyła Barcelona, która na dwie kolejki przed końcem sezonu ma 83 punkty. Atletico zgromadziło 74, a "Królewscy" po niedzielnym zwycięstwie na Santiago Bernabeu powiększyli dorobek do 68.

W przypadku równej liczby punktów obu madryckich klubów to "Królewscy" zostaną sklasyfikowani wyżej, ponieważ mają lepszy bilans bezpośrednich meczów z Atletico (0:0 i 3:1).

Gole dla gospodarzy zdobyli Mariano Diaz (w drugiej i 49. minucie) oraz Jesus Vallejo (40.), natomiast dla broniącej się przed spadkiem "Żółtej Łodzi Podwodnej" trafili Gerard Moreno (11.) i Jaume Costa (90+4.).

Real wybiegł na murawę w koszulkach z napisem: "Iker, wszyscy z tobą". To wyraz wsparcia dla byłego bramkarza "Królewskich" Ikera Casillasa, obecnie broniącego barw FC Porto, który dochodzi do siebie w szpitalu po ataku serca.

W sobotę Barcelona w rezerwowym składzie przegrała z Celtą Vigo 0:2. Była to jej pierwsza ligowa porażka od 11 listopada. W wyjściowym składzie gości z pierwszoplanowych zawodników pojawił się jedynie Francuz Ousmane Dembele, który... rozegrał tylko kilka minut. W pierwszej doznał urazu mięśnia, a w szóstej zapadła decyzja, że nie może grać dalej i został zmieniony.

W niedzielę poinformowano, że zabraknie go także w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów z Liverpoolem na Anfield. W środę na Camp Nou "Duma Katalonii" wygrała 3:0.

Tytuł wicemistrza mogli zapewnić sobie w sobotę piłkarze Atletico. Podopieczni argentyńskiego trenera Diego Simeone potrzebowali do tego przynajmniej remisu w wyjazdowym meczu z Espanyolem Barcelona, a tymczasem ponieśli najwyższą ligową porażkę w tym sezonie - 0:3.