Dziennik Gazeta Prawana logo

Podział punktów w derbach północnego Londynu. Skorzystał na tym Liverpool i Brighton

25 września 2023, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Declan Rice i Pedro Porro
Declan Rice i Pedro Porro/PAP/EPA
Remisem 2:2 zakończyły się niedzielne derby północnego Londynu w 6. kolejce angielskiej ekstraklasy. Grający u siebie piłkarze Arsenalu dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale Tottenham odrabiał straty.

Z pierwszej bramki "Kanonierzy" cieszyli się w 26. minucie, kiedy po strzale Bukayo Saki piłkę do własnej siatki skierował obrońca Tottenhamu Cristian Romero. "Koguty" jeszcze w pierwszej połowie odpowiedziały trafieniem Heung-Min Sona.

W 54. minucie Arsenal znów wygrywał, a ponownie w głównych rolach wystąpili Romero i Saka. Tym razem Argentyńczyk zagrał ręką we własnym polu karnym, a Anglik wykorzystał "jedenastkę".

Goście wyrównali już minutę później. Znów trafił Son, któremu po raz drugi tego dnia asystował James Maddison.

Choć pierwsze mecze ze sobą Arsenal i Tottenham rozegrały jeszcze w dziewiętnastym wieku, to o rywalizacji zaczęło się mówić od 1913 roku, kiedy Arsenal zmienił siedzibę i przeniósł się do północnej części miasta. Ich stadiony dzieli nieco ponad sześć kilometrów.

Od 1950 roku tylko w jednym sezonie drużyny te nie występowały razem w najwyższej klasie rozgrywkowej. Cykl 1977/78 na zapleczu spędził Tottenham. W lidze i pucharach łącznie mierzyły się 194 razy. Arsenal ma na koncie 81 zwycięstw, "Koguty" 61, a remisów zanotowano 52.

Na remisie w derbach Londynu skorzystały Liverpool oraz Brighton & Hove Albion. Podopieczni trenera Juergena Kloppa pokonali u siebie West Ham United 3:1 i awansowali na drugie miejsce w tabeli. Do prowadzącego Manchesteru City tracą dwa punkty. Obrońcy tytułu już w sobotę wygrali z Nottingham Forest 2:0.

"Mewy" natomiast pokonały na własnym obiekcie Bournemouth 3:1, co pozwoliło im wskoczyć na trzecią pozycję. Brighton od lidera dzielą trzy punkty. Tottenham spadł na czwartą pozycję, a Arsenal na piątą. Londyńskie ekipy od Manchesteru mają po cztery punkty mniej. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJakub Kamiński piłkarzem Benfiki Lizbona. Portugalczycy zapłacili za Polka 20 mln euro »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj