Dziennik Gazeta Prawana logo

Chwila grozy w meczu Premier League. Tom Lockyer reanimowany na murawie [WIDEO]

17 grudnia 2023, 11:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tom Lockyer
Tom Lockyer opuszcza boisko na noszach/Newspix
Tom Lockyer zasłabł na murawie wtrakcie gry i prosto z boiska został odwieziony do szpaitala. Z tego powodu mecz AFC Bournemouth - Luton Town został przerwany w 65. minucie przy stanie 1:1. W innym spotkaniu 17. kolejki Premier League mistrz Anglii Manchester City zaledwie zremisował u siebie z Crystal Palace 2:2, tracąc zwycięstwo w doliczonym czasie.

Kapitan Luton Town w 65. minucie meczu na stadionie w Bournemouth nagle upadł na murawę, bez kontaktu z innymi zawodnikami. Natychmiast zareagowali piłkarze i trener jego zespołu Rob Edwards, wzywając pomoc medyczną, która przystąpiła do reanimacji. 

Lockyer już wcześniej miał kłopoty ze zdrowiem

29-letni Walijczyk został wyniesiony na noszach, a spiker stadionu poinformował wkrótce publiczność, że mecz został przerwany.

Wszystkie nasze myśli są w tej chwili z Tomem Lockyerem – napisano na koncie X (dawnym Twitterze) Lutonu.

Jak dodano, piłkarz reaguje na bodźce i został zabrany do szpitala. Na razie nie podano więcej szczegółów.

Na tym etapie nie znamy pełnego zakresu tego, co się stało i jakie są kolejne kroki, ale dziękujemy Bournemouth i personelowi medycznemu obu klubów za natychmiastową reakcję - podkreślono.

Luton Town zaznaczył także, iż piłkarze obu drużyn nie byli w stanie kontynuować gry.

Do tego momentu było 1:1. Goście objęli prowadzenie już w trzeciej minucie, kiedy Elijah Adebayo głową trafił z rzutu rożnego, po czym Bournemouth wyrównał w 58. minucie po trafieniu Dominica Solanke.

To już kolejny podobny przypadek z udziałem Lockyera. 27 maja środkowy obrońca zasłabł podczas meczu barażowego o awans do Premier League z Coventry City. Spędził pięć dni w szpitalu i przeszedł operację migotania przedsionków. Później, po uzyskaniu pełnej zgody, wrócił na przedsezonowe treningi w Luton Town.

Wpadka mistrzów Anglii

Do niespodzianki doszło w sobotę na Etihad Stadium, gdzie broniący tytułu Manchester City zremisował z Crystal Palace 2:2, choć do 76. minuty prowadził 2:0.

Gole dla gospodarzy strzelili Jack Grealish w 24. i Rico Lewis w 54. minucie. Kontaktową bramkę zdobył Jean-Philippe Mateta, a w 90+5. wyrównał z rzutu karnego Michael Olise.

Nie możemy winić nikogo innego. Możemy mieć pretensje tylko do siebie - przyznał Rico Lewis."The Citizens" pozostali na czwartym miejscu, mają 34 punkty.

W niedzielę szlagier, lider Liverpool (37 pkt) zmierzy się z siódmym obecnie, ale również bardzo utytułowanym Manchesterem United (27). 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj