Dziennik Gazeta Prawana logo

Krzysztof Piątek mógł uratować swoją drużynę przed porażką, ale zaliczył koszmarne pudło [WIDEO]

19 lutego 2024, 21:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Krzysztof Piątek
Krzysztof Piątek/East News
Krzysztof Piątek mógł zostać bohaterem ostatniej akcji. W doliczonym czasie gry polski napastnik miał wyśmienitą okazję, żeby strzelić gola i tym samym uratować swój zespół przed porażką w ligowym meczu z Kayserisporem. 

Istanbul Basaksehir w 26. kolejce tureckiej ekstraklasy przegrał na własnym stadionie 2:3. Gospodarze mogli uniknąć porażki. W 12. minucie doliczonego czasu gry sędzia podyktował rzut karny dla nich rzut karny.

Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Piątek. Polak oddał płaski strzał w prawy róg. Zrobił to jednak w sygnalizowany sposób i bramkarz gości wyczuł jego intencję. Bilal Bayazit wygrał pojedynek z 28-letnim napastnikiem i odbił piłkę, a dobitka była niecelna. 

W ten sposób Piątek nie poprawił swojego dorobku bramkowego. Z 12. golami na koncie zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji strzelców.

Natomiast Istanbul Basaksehir znajduje się na dziewiątej pozycji w tabeli ligi tureckiej. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj