Krzysztof Piątek mógł zostać bohaterem ostatniej akcji. W doliczonym czasie gry polski napastnik miał wyśmienitą okazję, żeby strzelić gola i tym samym uratować swój zespół przed porażką w ligowym meczu z Kayserisporem.
Istanbul Basaksehir w 26. kolejce tureckiej ekstraklasy przegrał na własnym stadionie 2:3. Gospodarze mogli uniknąć porażki. W 12. minucie doliczonego czasu gry sędzia podyktował rzut karny dla nich rzut karny.
Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Piątek. Polak oddał płaski strzał w prawy róg. Zrobił to jednak w sygnalizowany sposób i bramkarz gości wyczuł jego intencję. Bilal Bayazit wygrał pojedynek z 28-letnim napastnikiem i odbił piłkę, a dobitka była niecelna.
W ten sposób Piątek nie poprawił swojego dorobku bramkowego. Z 12. golami na koncie zajmuje piąte miejsce w klasyfikacji strzelców.
Natomiast Istanbul Basaksehir znajduje się na dziewiątej pozycji w tabeli ligi tureckiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|