Gospodarze wygrali 3:1, a jeden z goli dla nich padł w przedziwnych okolicznościach i w sumie był prezentem podarowanym przez piłkarzy przeciwnego zespołu.
Ugurcan Cakir i Stefano Denswil popełnili katastrofalny błąd. Zachowali się, tak jakby pierwszy raz grali ze sobą w piłkę nożna. Na ich "wielbłądzie" skorzystał Oguz Aydin i z dziecinną łatwością umieścił piłkę w siatce, ale w tej sytuacji grzechem byłoby zmarnowanie takiej okazji.
Trabzonspor zajmuje trzecie miejsce w tabeli ligi tureckiej, ale bez żadnych szans na dogonienie dwóch klubów ze Stambułu - Galatasaray i Ferenbahce. Strata do nich wynosi prawie 30 punktów. Natomiast Alanyaspor jest 13.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.