Dobra gra nie przekłada się na zarobki Yamala
Lamine Yamal jest jeszcze nastolatkiem, ale jego wpływ na wyniki Barcelony jest ogromny. Błyskotliwy skrzydłowy szybko stał się jednym z liderów katalońskiej drużyny. Dziś już chyba nikt sobie nie wyobraża podstawowego składu ekipy prowadzonej przez Hansiego Flicka bez 17-letniego reprezentanta Hiszpanii.
Fenomenalna gra, gole i asysty na razie jeszcze nie przekładają się na gigantyczne zarobki. Można powiedzieć, że pensja Yamala jest "skromna". Oczywiście jeśli porównamy ja do apanaży innych wielkich gwiazd futbolu.
Yamal jednym z najsłabiej opłacanych piłkarzy Barcelony
Yamal jest jednym z najsłabiej opłacanych piłkarzy Barcelony. Księgowy klubu ze stolicy Katalonii na konto "młokosa" rocznie przelewa 1,5 mln euro za sezon.
Lewandowski na szczycie listy płac w Barcelonie
W porównaniu do zarobków Roberta Lewandowskiego roczna pensja Yamala wygląda bardzo blado. Hiszpan zgarnia aż 22 razy mniej niż Polak.
Lewandowski jest na szczycie listy płac w Barcelonie. Według mediów polski napastnik rocznie wzbogaca się o 33 miliony euro.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.