Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Meksyk przegrał pierwszy w historii mecz MŚ na stadionie Azteca

dzisiaj, 07:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mundial 2026. Meksyk przegrał pierwszy w historii mecz MŚ na stadionie Azteca
Mundial 2026. Meksyk przegrał pierwszy w historii mecz MŚ na stadionie Azteca/PAP/EPA
Reprezentacja Anglii awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata. "Wyspiarze" pokonali Meksyk 3:2. Dla gospodarzy turnieju była to pierwszy w historii mecz na mundialu przegrany na stadionie Azteca. Kolejnym rywalem "Synów Albionu" będzie Norwegia.

Trzy zmiany w składzie Anglików

Mecz z powodu burzy i ulewnego deszczu został opóźniony o godzinę. Współgospodarze turnieju nie zmienili składu od poprzedniego zwycięstwa nad Ekwadorem. Z kolei u Anglików w wyjściowej jedenastce, licząc od ostatniej wygranej z DR Konga, pojawiły się trzy zmiany. Był to prawy obrońca Jarell Quansah oraz napastnicy Bukayo Saka i Anthony Gordon.

Specyficzne położenie Estadio Azteca na wysokości około 2200 m n.p.m. z założenia zapewniało przewagę współgospodarzom turnieju. Pod koniec kwadransa Anglicy dostali pierwsze poważne ostrzeżenie. Blisko uzyskania gola był Raul Jimenez. Jego strzał głową z najwyższym trudem sparował Jordan Pickford.

Quinones strzelił kontaktowego gola

Meksykanie chcieli poprawić statystyki bezpośrednich meczów. Dotąd przegrali wszystkie cztery starcia, zdobywając tylko jedno trafienie. Występy na tegorocznym mundialu tj. cztery zwycięstwa bez straty gola były dobrym do tego zadatkiem. Bramki padły, ale ku rozpaczy licznych miejscowych kibiców najpierw zdobyli je rywale.

Anglicy po zniwelowaniu pressingu przeszli do śmielszych ataków. Jude Bellingham po kontrach zaliczył dwa trafienia w ciągu niespełna dwóch minut (36. i 38.). Nadzieje zespołowi "El Tri" przywrócił Julian Quinones, który cztery minuty później wykorzystał zamieszanie po rzucie wolnym. Jeszcze przed przerwą Europejczycy znaleźli się w poważnych opałach, ale wynik się nie zmienił.

Anglia kończyła mecz w dziesiątkę

Po powrocie z szatni zmieniła się za to liczba zawodników Thomasa Tuchela. Quansah za ostre wejście, po analizie VAR, w 54. minucie otrzymał czerwoną kartkę. Akcje w meczu zmieniały się jak w kalejdoskopie. Gordon wywalczył rzut karny, który na gola pewnie zamienił Harry Kane (60.). Kapitan Anglików sprokurował kolejną jedenastkę. Wykorzystał ją Jimenez (69.) i Meksykanie ponownie mieli tylko jedno trafienie do odrobienia.

Sędzia doliczał aż 11 minut dodatkowego czasu. Drużyna "Trzech Lwów" broniła się z wielką determinacją i po raz trzeci z rzędu wystąpi w ćwierćfinale mundialu. Meksyk przegrał pierwszy w historii mecz MŚ na stadionie Azteca. To drugi po Kanadzie współorganizator, który został wyeliminowany z turnieju. Stany Zjednoczone, trzeci z gospodarzy, w ćwierćfinale zagra z Belgią.

  • Meksyk - Anglia 2:3 (1:2)
  • Bramki: dla Meksyku - Julian Quinones (42), Raul Jimenez (69-karny); dla Anglii - Jude Bellingham - dwie (36-głową, 38), Harry Kane (60-karny)
  • Żółte kartki: Meksyk – Jorge Sanchez, Johan Vasquez; Anglia - Declan Rice, Marc Guehi, Nico Oreilly, Jordan Henderson
  • Czerwona kartka: Anglia - Jarell Quansah (54)
  • Sędzia: Alireza Faghani (Australia)
  • Widzów: 80 824
  • Meksyk: Raul Rangel - Jorge Sanchez (79. Alvaro Fidalgo), Cesar Montes (46. Edson Alvarez), Johan Vasquez, Jesus Gallardo, Erik Lira, Luis Romo (61. Brian Gutierrez), Gilberto Mora (61. Santiago Gimenez), Raul Jimenez, Julian Quinones (81. Guillermo Martinez), Roberto Alvarado
  • Anglia: Jordan Pickford - Ezri Konsa, Nico Oreilly (75. Djed Spence), Marc Guehi, Jarell Quansah, Declan Rice, Elliot Anderson (75. Dan Burn), Jude Bellingham, Bukayo Saka (57. John Stones), Harry Kane (90. Morgan Rogers), Anthony Gordon
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNeymar zakończył reprezentacyjną karierę. Zrobił to ze łzami w oczach »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj