Doskonale zdaję sobie sprawę, że motywacja jest mniejsza niż podczas mistrzostw. Udział w tym turnieju traktujemy jednak jako nagrodę za wywalczenie złotego medalu. W końcu w Japonii zagrają sami mistrzowie.
Piotr Gruszka leczy kontuzję, Paweł Zagumny chciał pojechać, ale ma swoje zobowiązania w klubie. Mariusz Wlazły dopiero co wrócił po miesięcznej przerwie i powołanie go byłoby zbyt
ryzykowne. Ale wiem od Jacka Nawrockiego, trenera Skry, że nie odczuwa już bólu przy wyskoku, wszystko zmierza więc w dobrym kierunku.
Na mistrzostwa Europy pojechaliśmy bez Michała Winiarskiego, Mariusza Wlazłego i Sebastiana Świderskiego, a zdobyliśmy złoto. Czy wtedy byliśmy bardziej osłabieni niż teraz? Tego nie wiem.
Wiem, że czasami brak jednego zawodnika, stymuluje jego następcę do cięższej pracy i wzniesienia się na wyżyny możliwości.
Mamy świadomość, że w ostatnim czasie Bartek był bardzo eksploatowany. Oczywiście ma prawo być zmęczony, dlatego odpowiednio zarządzamy jego treningami i czuwamy nad zdrowiem. Ale nawet
jeśli wystąpi u niego zniżka formy, to on i tak nie zejdzie poniżej pewnego poziomu.
Nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ciężko na to pracował. Dobra gra nie przyszła przecież sama z siebie. Bartek postawił przed sobą cel i uparcie do niego dążył. Z Kurkiem jest jak z
tortem. Trzeba przygotować określone składniki w odpowiednich proporcjach, włożyć ciasto do piekarnika i dobrze wypiec. Jeśli jednak tort wyjmie się za wcześnie, to można go po prostu
zepsuć.
Na pewno wyróżnia się Zibi Bartman. Bardzo dobrze wyglądają także obaj atakujący – Kuba Jarosz i Marcel Gromadowski. Bacznie obserwujemy również innych kandydatów do gry w kadrze,
ale to temat na przyszły sezon.
Jeszcze nie zdecydowałem. Mam bowiem kilka dylematów. Choćby na pozycji rozgrywającego. I Grzegorz Łomacz w Jastrzębiu, i Paweł Woicki w Delekcie w każdym meczu pokazują, że są w świetnej
formie. Rywalizacja jest również zacięta na pozycji libero. Bliżej gry jest jednak w tej chwili Krzysztof Ignaczak.
p
jako pierwszy trener doprowadził siatkarską reprezentację Polski do tytułu mistrza Europy