10 zwycięstw i dwie porażki Polaków
Polacy do turnieju w Chicago przystępowali po udanym etapie LN w Gliwicach, który zakończyli z kompletem zwycięstw. W pierwszym spotkaniu w Stanach Zjednoczonych pokonali gładko wicemistrzów świata - Bułgarów 3:0, a dwa dni później równie szybko wygrali z Brazylią 3:0 i zapewnili sobie awans do turnieju finałowego. Później jeszcze zwyciężyli Francję 3:1 i USA 3:0. Ostatecznie fazę zasadniczą Polska zakończyła z dziesięcioma zwycięstwami i dwoma porażkami - z niepokonaną Japonią 2:3 i Słowenią również 2:3.
Amerykanie tłem dla dobrze grających Polaków
W pierwszym secie meczu z USA Polacy szybko wypracowali niewielką przewagę. Remis po raz ostatni był przy wyniku 6:6. Następnie biało-czerwoni zdobyli dwa punkty z rzędu i do końca nie dali się już dogonić.
W drugiej partii Polska szybko zbudowała wyraźne prowadzenie 12:6. Rywale stratę zmniejszyli nieco w końcówce, ale wyrównania nie byli nawet blisko.
Trzeciego seta otworzyły świetne serwisy Matthew Andersona, które pozwoliły Amerykanom wyjść na prowadzenie 6:1. Wówczas zareagował Grbić - Kamilem Semeniukiem zastąpił świetnie grającego wcześniej Wilfredo Leona. Zmiana przyniosła efekt. Polska najpierw doprowadziła do remisu po 14, a od stanu 17:17 na dobre przejęła kontrolę.
Polska w ćwierćfinale zagra z Ukrainą
Impreza finałowa odbędzie się w dniach 29 lipca - 2 sierpnia w chińskim Ningbo. Oprócz biało-czerwonych i gospodarzy wystąpią tam: Japonia, Słowenia, USA, Włochy, Turcja i Ukraina.
Polska w ćwierćfinale zagra z Ukrainą. Pozostałe pary to: Japonia - Chiny, Słowenia - Turcja i Włochy - USA.
- Polska - USA 3:0 (25:20, 25:21, 25:19)
- Polska: Szymon Jakubiszak, Marcin Komenda, Tomasz Fornal, Bartłomiej Lemański, Wilfredo Leon, Bartłomiej Bołądź, Jakub Popiwczak (libero) - Kewin Sasak, Kamil Semeniuk, Jan Firlej, Artur Szalpuk
- USA: Matthew Anderson, Jeffrey Jendryk, Torey Defalco, Micah Christenson, Jake Hanes, Merrick McHenry, Erik Shoji (libero) - Taylor Averill, Micah Ma’a, Cole Hartke, Ethan Champlin
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
