Marco Bonitta zaskoczył wszystkich. Włoski selekcjoner polskich siatkarek chce jak najszybciej nauczyć się języka polskiego. "Daję sobie na to dwa lata czasu" - zapowiedział szkoleniowiec Złotek. I już rozpoczął intensywną naukę.
Pierwsze słowa, które Bonitta powiedział w języku polskim, to "dzień dobry". Odkąd Włoch został selekcjonerem drużyny naszych siatkarek, nie traci czasu. Każdą wolną chwilę wykorzystuje na przyswajanie sobie nowych słówek. Oczywiście po polsku.
"Nauczę się mówić po polsku, żeby dowieść, jak wielkie znaczenie ma dla mnie praca w Polsce" - zapowiada trener Złotek. "Przed igrzyskami w Pekinie na konferencji prasowej będę mówił już bez pomocy tłumacza" - dodaje. Trzymamy za słowo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|