- przyznał Włoch.
Anastasi wcześniej triumfował z reprezentacją Italii w latach 1999 i 2000. Z Polakami to jego czwarty turniej i czwarte podium. Przed rokiem wywalczył trzecią pozycję w LŚ i brąz mistrzostw Europy oraz drugie miejsce w Pucharze Świata, co dało zapewniło przepustkę na igrzyska.
Włoski szkoleniowiec nie martwi się, że forma przyszła za wcześnie i może jej zabraknąć w Londynie.
- zaznaczył.
Anastasi wie, że w Londynie walka będzie jeszcze trudniejsza.
- podkreślił.
Turniej finałowy Ligi Światowej uzmysłowił mu, że jego zespół jest w stanie grać na bardzo wysokim poziomie i radzić sobie ze stresem.
- przyznał.
A jego i drużynę czeka obecnie... dalsza praca.
- powiedział.
Jak przyznał, przed finałem wygranym z USA 3:0 pojawił się w jego sercu również strach.
- ocenił.
W Sofii polska reprezentacja po raz pierwszy w historii stanęła na najwyższym stopniu podium Ligi Światowej.
Z Sofii - Marta Pietrewicz