As naszej siatkarskiej reprezentacji nie pojechał na mistrzostwa Europy, bo leczy kontuzję. Bez niego biało-czerwoni przegrali ze słabiutką Belgią 1:3. "Jest mi strasznie przykro, że chłopaki przegrali ten mecz" - powiedział tuż po zakończonym meczu dziennikowi.pl Mariusz Wlazły.
Nasz najlepszy atakujący nie oglądał meczu. Może to dobrze, bo w sumie nie było co oglądać. Polacy zagrali fatalnie i skompromitowali się w pojedynku z jedną z najsłabszych drużyn na świecie.
Wlazły wierzy jednak, że jego koledzy po tej zawstydzającej porażce jeszcze się podniosą. "Nadal mam nadzieję że w Moskwie zdobędziemy medal" - mówi "Szampon". Według niego, nasi siatkarze zmobilizują się na kolejne spotkania. "Wiadomo, że pierwszy mecz w turnieju jest zawsze ciężki. W pojedynkach z Turcją i Rosją na pewno będzie lepiej" - kończy Mariusz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|