Dziennik Gazeta Prawana logo

Fabian Drzyzga: Na własne życzenie zamknęliśmy sobie drogę do finału. Ten mecz był do wygrania

27 września 2019, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fabian Drzyzga
Fabian Drzyzga/PAP
Fabian Drzyzga przyznał, że polscy siatkarze w półfinale mistrzostw Europy ze Słoweńcami zagrali słabo i na własne życzenie zamknęli sobie drogę do finału. "Ten mecz był do wygrania" – zaznaczył rozgrywający biało-czerwonych.

Mistrzowie świata do czwartku szli przez turniej jak burza, oddając rywalom w siedmiu wcześniejszych spotkaniach tylko jednego seta. W Lublanie przegrali jednak 1:3. W opinii ekspertów większość zawodników zaprezentowała się poniżej oczekiwań, a w gronie tych, którzy zawiedli najbardziej, wymieniany był Drzyzga.

"Gdybyśmy zagrali o 10 procent lepiej, to myślę, że byśmy wygrali. Ale to był słaby mecz w naszym wykonaniu" – zaznaczył rozgrywający.

W pierwszej odsłonie biało-czerwoni prowadzili 20:17, ale pozwolili rywalom odrobić stratę z nawiązką i objąć prowadzenie w meczu. Rozstrzygnęli na swoją korzyść końcówkę drugiej partii, ale dwie kolejne padły łupem gospodarzy.

"Może i wpuściliśmy rywali do meczu. Dobrze zaczęliśmy, ale taki jest sport. Patrząc na przebieg pierwszego seta, można powiedzieć, że to spotkanie było do wygrania. Mogło być bowiem 2:0 dla nas i inaczej byśmy wtedy rozmawiali. Ale to oni wygrali i tyle" – skwitował zawodnik Lokomotiwu Nowosybirsk.

Dawid Konarski także przyznał, że nie był to dzień Polaków.

"Nie zagraliśmy tego, co do tej pory. Mieliśmy sporo okazji w kontrataku, które zmarnowaliśmy. Słoweńcy wykorzystali naszą słabszą dyspozycję. Przegrywaliśmy większość setów różnicą dwóch punktów" – zwrócił uwagę.

Doświadczony atakujący podkreślił, że współgospodarze turnieju na tle wcześniejszych rywali biało-czerwonych zaprezentowali znacznie wyższy poziom.

"To był tak naprawdę pierwszy przeciwnik, który postawił nam bardzo trudne warunki. To zespół z półki wyżej w porównaniu z naszymi wcześniejszymi rywalami" – ocenił.

Siatkarz Jastrzębskiego Węgla zaznaczył jednak, że Słoweńcy niczym nie zaskoczyli Polaków.

"Zagrali tak, jak się spodziewaliśmy. Przede wszystkim ryzykowali zagrywką. To był smutny dzień, ale trzeba zresetować głowy, bo mecz o brąz też będzie ważny. W sobotę trzeba wrócić do naszego normalnego poziomu" – powiedział.

Rywala biało-czerwonych w pojedynku, którego stawką będzie trzecie miejsce, wyłoni piątkowy mecz Francuzów z Serbami. Zarówno drugi półfinał, jak i spotkania o medale odbędą się w Paryżu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj