Dziennik.pl logo

Grupa Azoty Kędzierzyn-Koźle lepsza od Itasu Trentino po pięciosetowym boju

7 marca 2023, 23:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dmytro Paszycki i Bartosz Bednorz
Dmytro Paszycki i Bartosz Bednorz/PAP
Siatkarze Grupy Azoty Kędzierzyn-Koźle pokonali we własnej hali Itas Trentino (Włochy) 3:2 (25:22, 22:25, 22:25, 25:21, 15:10) w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów siatkarzy. Rewanżowe spotkanie w Trydencie odbędzie się 16 marca. 

W fazie grupowej LM polski zespół rywalizował m.in. z Itasem. Przegrał dwa razy: 1:3 oraz 2:3, przez co zajął drugie miejsce i o awans do najlepszej ósemki musiał powalczyć w barażu. W nim pokonał inną polską ekipę, Aluron CMC Wartę Zawiercie.

Bardzo zacięty był początek wtorkowego spotkania. Gra niemal punkt za punkt trwała do wyniku 5:5. Potem mistrzowie Polski - po akcjach Aleksandra śliwki i Łukasza Kaczmarka - "odskoczyli" na trzy punkty (8:5). Gdy na zagrywce był David Smith ta przewaga wzrosła do pięciu punktów (12:7).

Gdy było 24:18 kibice w hali „Azoty” myśleli, że zaraz będzie koniec pierwszej odsłony. Jednak Itas doprowadził do wyniku 24:22. W końcu, po dobrym ataku ze środka Smitha kędzierzynianie zakończyli tę część spotkania

W drugim secie - w dużej mierze dzięki zagrywkom Bartosza Bednorza – było 10:5. Zespół z Włoch najpierw doprowadził do remisu (16:16), a następnie wyszedł na prowadzenie. Grupa Azoty robiła w tym okresie za dużo tzw. błędów własnych, aby odwrócić losy seta.

Trzeci set był wyrównany do wyniku 21:21. Potem Itas zdobył dwa punkty. Nie był to jednak koniec emocji. Mistrzowie Polski zdołali wyrównać, ale potem punkty zdobywali tylko siatkarze z Trydentu.

Gdy w czwartym secie było 2:6 wydawało się, że kędzierzynianom będzie trudno doprowadzić do piątej odsłony. Jednak stosunkowo szybko odrobili straty i potem sami wypracowali sobie przewagę trzech punktów. Końcówka znowu była bardzo emocjonująca, ale tym razem „górą” byli mistrzowie Polski

W tie-breaku zespoły zmieniały strony przy wyniku przy wyniku 8:2. Jednak Itas nie poddał się. Zmniejszył stratę do dwóch punktów (było 10:8) ale nie zdołał już wyrównać.

Pod koniec maja 2022 r. siatkarze Grupy Azoty pokonali Itas Trentino 3:0 (25:22, 25:20, 32:30) w finale Ligi Mistrzów i obronili trofeum, które zdobyli też w 2021 roku. Mecz rozegrano w Lublanie.

autor: Rafał Czerkawski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii. 90 proc. nie odpowie poprawnie na 5 pytań. Nieliczni trafią 8/10 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj