Dziennik Gazeta Prawana logo

Poligon doświadczalny Castellaniego

28 czerwca 2009, 20:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jaki jest prawdziwy problem polskich siatkarzy? Brak doświadczenia? A może umiejętności? Wręcz przeciwnie, dwa przegrane spotkania z Brazylią w ramach Ligi Światowej pokazały, że podopieczni Daniela Castellaniego mają problemy z wygrywaniem kluczowych piłek w meczu. Choć na Brazylijczyków i tak byłoby to za mało.

W sobotę: dwa sety, dwukrotnie kilkupunktowe prowadzenie zespołu polskiego, mimo to za każdym razem triumfowali Brazylijczycy. "Gra bardzo dobrze się nam układała do jakiegoś piętnastego punktu, a potem nie wiem, co się działo, może zabrakło pewności siebie" - zastanawiał się Paweł Woicki. W trzeciej partii, przegranej do dziesięciu, już niewiele dało się zmienić. W niedzielę mecz równie wyrównany, ale jak poprzedniego dnia górą byli goście.

Dlaczego? Błędem byłoby twierdzić, że Polacy to niższa liga, Jednak jako zespół słabsi na pewno od Brazylii, jak również Stanów Zjednoczonych i kilku innych potęg siatkarskich. Przyczyny? Przede wszystkim braki w technice, szczególnie w zagrywce, ataku oraz odbiorze.

"W takiej sytuacji, gdy przeciwnik dwukrotnie wyciągał wynik, a w trzecim grał perfekcyjnie, nie da się zbyt wiele zrobić. - powiedział po sobotnim meczu Michał Bąkiewicz, kapitan reprezentacji Polski. W sobotę najsłabszym zawodnikiem na parkiecie w zespole polskim był Krzysztof Ignaczak, etatowy libero reprezentacji narodowej, który nie potrafił znaleźć sposobu na brazylijską zagrywkę.

Polacy z Canarinhos w swojej historii startów w LŚ wygrali zaledwie cztery razy. Brazylijczycy są od nas lepsi i nic tego nie zmieni, Polacy muszą być jednak regularniejsi i pewniejsi w kluczowych momentach spotkania. Daniel Castellani i reszta szkoleniowców nie widzą powodów do załamywania rąk. Teraz trzeba się skupić na tworzeniu nowego zespołu, który w przyszłości będzie walczył o medale dla Polski.

- przypomina argentyński szkoleniowiec. Doraźny cel, jakim jest zwycięstwo, ma znaczenie drugorzędne. Castellani ma za zadanie wypróbować zawodników na kilku pozycjach, sprawdzić ich przydatność, a następnie wybrać najlepszych, którzy potem dołączą do zespołu, jaki będzie walczył w eliminacjach mistrzostw świata i mistrzostwach Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj